poniedziałek, 20 stycznia 2014

Kraków

W ten weekend wybrałam się do Krakowa, żeby odwiedzić wegańskie miejsca i sobie pojeść ;) W planach miałam Karmę, Novą Krovę, zapiekanki i pizzę. Nie udało mi się dotrzeć na zapiekanki, bo za bardzo się najadłam. Myślę, że na wiosnę powtórzę tę wycieczkę, bo zostało sporo miejsc, których nie odwiedziłam.

Turysta :)




Najbardziej podobało mi się w Novej Krovie. Burgery były pyszne, warzywa świeże, sosy świetnie dobrane, tylko ta bułka... Już wiem dlaczego podają do niej sztućce :) Bułka się rozpadała, nie trzymała zwartej formy, ale to tylko jeden mały minus. Wystrój lokalu świetny, obsługa sympatyczna, muzyka też przyjemna.



Wybrałam Kashę, czyli burgera z kaszy jaglanej z suszonymi pomidorami i bazylią. Sosem był ajwar i zawierał takie warzywka jak rukolę, kiełki, ogórka kiszonego i ...awokado. Świetne połączenie!



Mój chłopak wybrał Falafela z sosem czosnkowym i pesto pietruszkowym, hummusem, rukolą, ogórkiem i kiełkami. Chyba był lepszy od mojego, albo to pesto zrobiło robotę :)



Menu restauracji jest bardzo różnorodne. Zawiera szeroki wybór śniadań, napojów i deserów. Tak się najadłam, że nie byłam w stanie zjeść niczego więcej.
Koniecznie tam wrócę i to nie raz!



Przed burgerami wpadliśmy do Karmy na kawę i ciasto. I tu się bardzo rozczarowałam. O ile kawa była w porządku (mleko sojowe), to ciasta były bardzo średnie. Może trafiliśmy na zły dzień. Ludzi było mnóstwo, ciężko było usiąść, więc może ciasta (przynajmniej te wegańskie) nie są najmocniejszą stroną lokalu.

Wieczorem zamówiliśmy wegańską pizzę z Italo Pizza. Mają 5 opcji wegańskich, wzięliśmy Caprisoję i Verde na pół. Według mnie, lepsza ta pierwsza. Preferuję grubsze ciasto, a ta pizza miała bardzo cienkie, więc nie zrobiła na mnie oszałamiającego wrażenia. Jednak była dobra.


12 komentarzy:

  1. Nova Krova aaa tęsknie za nią okropnie :D mnie zmiótł totalnie burger dyniowy, bułki faktycznie słabe ale czuć, że domowe. A co do pizzy to z wegańskim serem? My będąc w Krakowie też zamówiliśmy tam pizzę ale akurat nie mieli sera... było za to tofu, ale mimo wszystko pizza moim zdaniem bardzo średnia właśnie przez ciasto i słaby sos (niedoprawiony).
    Następnym razem koniecznie odwiedź Pod Norenami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba od zawsze było to tofu, tylko reklamowali się, że z wegańskim serem. Nie była zła, ale też nie była najlepsza. Pod Norenami na pewno odwiedzę :)

      Usuń
  2. Karma jest naprawdę spoko. Ja jem bezglutenowo i ciasto (beza z daktylami) jest pyszne za każdym razem. Tak samo kawa, naleśniki na słodko i słono są dobre.
    Może akurat wegańskie ciasto było jakieś nieudane tego dnia.
    Innym razem może Ci bardziej podpasuje. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też lubię Novą Krovę :)

    Hej, napisałam wegański przewodnik po Krakowie, znajdziesz w nim wszystkie wegańskie restauracje w Krakowie + adresy, godziny otwarcia + recenzje. https://www.smashwords.com/books/view/367594

    Zapraszam również na mojego bloga podróżniczego http://nadiavstheworld.com/

    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam pytanie czy ktos jadl ciasta w Novej Krowie?jak smakuja ???

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam to miejsce na mapie Krakowa ;) obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a nie odwiedziłaś GreenDay'a na Mikołajskiej? To chyba najdłużej działający wega bar w Krakowie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, pewnie kiedyś odwiedzę :)

      Usuń
    2. nie idź tam !! podają same mrożonki..

      Usuń
  7. Ojej, do Krakowa mam tak daleko, że może dopiero za sto lat uda mi się tam dotrzeć, ale plany są :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam to miejsce, kasha to mój ulubiony burger :)

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie za weryfikację obrazkową, ale dostaję niezliczoną liczbę spamu.