sobota, 1 marca 2014

Kotlety z komosy ryżowej

Kotlety z komosy ryżowej (quinoa) z dodatkiem strączków, takich jak biała fasola i czerwona soczewica. Przyznam się, że pierwszy raz jadłam komosę i gdy spróbowałam jej zaraz po ugotowaniu, pomyślałam sobie, co to za paskudztwo! Na szczęście z minuty na minuty, moje podejście do tej rośliny uległo zmianie.
Bardzo na plus :)




























Składniki

3/4 szklanki komosy ryżowej
1/2 szklanki czerwonej soczewicy
1 szklanka ugotowanej białej fasoli
2-3 łyżki mąki gryczanej
kawałek białej części pora
2 ząbki czosnku
3 łyżki natki pietruszki
2 łyżki siemienia lnianego
4 łyżki ciepłej wody
1 łyżeczka słodkiej papryki
sól, kolorowy pieprz
olej lub oliwa z oliwek do smażenia





Przygotowanie

Komosę opłukujemy na sitku, gotujemy 20-30 minut w osolonej wodzie (proporcje 1: 1 i 1/2) z dodatkiem łyżeczki oliwy. Komosę gotuje się podobnie jak kaszę jaglaną, ma wchłonąć całą wodę. W osobnym garnku gotujemy soczewicę.

Fasolę blendujemy na gładką masę. Siemię lniane mielimy w młynku i zalewamy ciepłą wodą. Por i czosnek siekamy na drobne kawałki.

Łączymy ze sobą wszystkie składniki, dodajemy mąkę gryczaną, która ma zapobiec (wraz z fasolą i siemieniem) przed rozwalaniem się kotletów na patelni. Doprawiamy i lepimy nieduże, lecz grubsze kotlety.

Smażymy je przez kilka minut, na dosłownie kropli oleju lub oliwy, roztartej papierowym ręcznikiem.


13 komentarzy:

  1. Tak czytam czerwona ciecierzyca i sobie myślę - pierwsze słyszę, jeszcze nie jadłam :)
    No i się wyjaśniło, czerwona soczewica ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ale byczka zrobiłam! Już poprawiam :)

      Usuń
  2. pyszne i zdrowe! a do tego pięknie wyszły :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś mleko z komosy mi nie smakowało, ale kotleciki takie na pewno przypadłyby mi do gustu. :) Nie jestem wege, ale chyba zmierzam w tym kierunku. Tyle możliwości bezmięsnych! :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleka nie próbowałam, ale ciekawie brzmi. Dieta wegańska jest bardzo smaczna, dodatkowo nie okupiona cierpieniem zwierząt. Same zalety! Życzę powodzenia :)

      Usuń
  4. na obiad jak znalazł! fantastyczna propozycja :) tak się składa, że nie miałam pomysłu na komosę, która gdzieś w szafce mi zalega, chętnie kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają fantastycznie, będę musiała spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja pierwszy raz spróbowałam komosę w ubiegłe wakacje, ogromnie mnie zaintrygowały te "ogonki" przy ziarnach ;) Zrobiłam z nich coś a la risotto, więc teraz pora zrobić Twoje kotleciki. Musi być pysznie! :) Miłej niedzieli!

    OdpowiedzUsuń
  7. kilka miesięcy temu po raz pierwszy jadałam komosę ryżową i normalnie się w niej zakochałam, jest prze-pysz-na! szkoda tylko, że droga. Ale moją drugą ulubienicą jest kasza jaglana :) kotleciki wyglądają na pyszne, muszę kiedyś wypróbować, może nawet dzisiaj zrobię, tylko właśnie z kaszą jaglaną (brak komosy...)
    W ogóle masz świetne przepisy i piękne zdjęcia do nich! Mnóstwo inspiracji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasza jaglana zawsze na pierwszym miejscu! Dziękuję bardzo za miłe słowa, pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. WOW, idealne! Chyba będzie to ulubione danie mojego synka, który przepada za Quinoa:) Dziękuję i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czy zastąpienie mąki gryczanej jakąs inną ( np. pszenna) wpłynie na jakoś lub konsystencje kotletów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na konsystencję nie. W tym przepisie jest gryczana, bo kotlety są bezglutenowe. Pozdrawiam :)

      Usuń

Wybaczcie za weryfikację obrazkową, ale dostaję niezliczoną liczbę spamu.