niedziela, 11 września 2016

Recenzja książki "Dieta na twoich zasadach" T. Stiles

Otrzymałam od wydawnictwa Illuminatio dwie świetne książki. Pierwszą z nich zrecenzuję Wam w poniższym poście. To "Dieta na twoich zasadach" Tary Stiles.





















































Tara, nazywana "najfajniejszą instruktorką jogi wszech czasów" w swojej książce, która w dużej mierze jest jej biografią, opowiada o tym, jak żyć ze sobą w zgodzie. Dla wielu może być to pusty frazes, można mieć wrażenie, że to kolejny poradnik od życiowego "kołcza" ze złotymi radami.
Nic bardziej mylnego!

Owszem, autorka proponuje czytelnikowi drogę, której warto spróbować, aby cieszyć się dobrym zdrowiem, tryskać energią, pokochać siebie i przestać się zadręczać przeszłością.
Jak do tego dojść? Jogą, medytacją i zdrowym, roślinnym odżywianiem, a przede wszystkim własnymi zasadami.
Tara opisuje swoje życie, problemy z odżywianiem oraz kontaktami międzyludzkimi spowodowanymi anoreksją, bulimią oraz pewnym brutalnym wydarzeniem, które zapoczątkowało jej problemy. Przeczytacie o powodach takiego stanu rzeczy oraz drodze, która pomogła wyjść jej z toksycznego życia.


Najważniejszą zasadą według Tary jest zasada tworzenia własnych zasad oraz ich łamania. Dlaczego mamy trzymać się cudzych reguł, które stworzone są pod innych ludzi, a nie nas samych? Zasady innych ludzi po prostu należą do innych ludzi!
Ile razy złamałaś/eś "zasady" diety, które powodowały wyrzuty sumienia i niepotrzebne napięcie? Cudze zasady powstrzymują nas od przeżywania radosnego, pełnego energii życia.

Należy odrzucić zasady, które ustalili inni, na ich miejsce stworzyć zasady dobre dla nas. Ty tutaj rządzisz! Tara jest zwolenniczką mantry: rób to, dzięki czemu poczujesz się wspaniale.


Podoba mi się sposób, w jaki książka jest napisana. Styl nie jest nachalny, autorka nie twierdzi, że jej rady, to jedyna słuszna droga, a raczej w miły i czuły sposób, często też zabawny zachęca do spojrzenia na życiowe kwestie z jej punktu widzenia. Nie da się jej nie polubić.

W książce znajdziecie propozycje ćwiczeń jogi, banalnie prostych jak i tych trudniejszych. Tara jest znana z tego, że podchodzi do jogi w bezpośredni, otwarty sposób, bez zbędnego zadęcia. Nie bez powodu jest nazywana "jogową buntowniczką".
Czytając książkę, przeglądając proponowane pozycje, miałam ochotę wstać i ćwiczyć, mimo że zraziłam się do jogi i to chodząc na zajęcia. Właśnie to "wyluzowanie" i prostota ćwiczeń z komentarzem autorki zachęca do podniesienia się z kanapy.


Książka podzielona jest na cztery części, zaczynając od części nazwanej przeze mnie "duchową", traktuje o zdrowym umyśle, dalej podąża do zdrowego ciała, poprzez ćwiczenia jogi, umiejętność wyciszenia się medytacją, aż do pysznego jedzenia.

Kolejna część to zbiór wielu kolorowych, roślinnych przepisów, opatrzonych smacznymi zdjęciami, które zachęcają do wypróbowania potrawy.


Czwarta, ostatnia część książki mówi o tym, żeby po prostu wszystkie aspekty, o której w niej przeczytaliśmy połączyć ze sobą. Nic prostszego!
Tara proponuje 30 dniowy program, rozpisany na poszczególne dni, który zawiera propozycje ćwiczeń jogi i medytacji oraz potraw. To ciekawe rozwiązanie dla osób, które lubią mieć wszystko ładnie rozpisane.

"Wszystko, czego potrzebujesz, żeby znaleźć drogę do fantastycznego, pełnego energii życia, jest w tobie. Zestawy ćwiczeń joga, medytacja, gotowanie - to wszystko pomaga i pozostać w kontakcie ze sobą. Celem jest zadbanie o siebie, żebyś mogła przeżywać wartościowe, radosne życie. Pozwól sobie na to, by wyruszyć w tę podróż i czerp z tego radość. Baw się dobrze!"

Książka jest mega pozytywna, czułam się jakbym znała autorkę od lat. Dawno nie czytałam tak "energicznej" książki. Warto do niej zajrzeć, jeśli nie czujesz się dobrze ze sobą. Już na wstępie dowiadujesz się, że jesteś idealna i wszytko jest z Tobą w porządku!

Nie mów, że to Cię nie zachęci? :)

1 komentarz:

  1. Świetny wpis!
    Zapraszam również do mnie, a tam wszystko o jagodach Acai, na pewno nie mieliście pojęcia o niektórych właściwościach :)

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie za weryfikację obrazkową, ale dostaję niezliczoną liczbę spamu.