Cannelloni z boczniakami i tofu

Uwielbiam zapiekane makarony. Kocham wszystkie lasagne, cannelloni i inne zapiekanki. Kojarzą mi się z niedzielą, gdzie spokojnie mogę przygotować obiad, nie spiesząc się z niczym.
Gotując na co dzień nie ma mowy o powolnych ruchach.

Praca w gastronomii to wieczny pośpiech, okupiony pociętymi palcami, upuszczanymi przedmiotami i mniejszymi wypadkami.
Przy tym pysznym obiedzie nie ma mowy o takich urazach.
Gotuję na luzie, powoli...

Do polania cannelloni użyłam domowego przecieru z papryki i pomidorów, który dostałam od mamy. Świetnie również się sprawdzi zwykła passata pomidorowa.





Składniki 
na formę 24x24cm

1 opakowanie makaronu cannelloni
400 ml przecieru pomidorowego
200 g boczniaków
3-4 garście szpinaku
1 cebula
2 ząbki czosnku
180 g tofu naturalnego
1 łyżeczka cząbru
2 łyżki sosu sojowego
sól, pieprz
olej kokosowy




Do dzieła!

Posiekaną cebulę podsmażamy z wyciśniętym lub pokrojonym czosnkiem. Po kilku minutach dodajemy pokrojone boczniaki i podsmażamy na małym ogniu przez 8-10 minut.

Dodajemy pokruszone tofu oraz sos sojowy, dusimy kilka minut. Na sam koniec dodajemy szpinak oraz cząber, sól i pieprz. Powstały farsz warto lekko zblendować, wtedy jest bardziej spójny i łatwiej napełnia się cannelloni.

Makaron cannelloni (nie ugotowany) napełniamy farszem, ciasno układamy w natłuszczonej formie. Całość zalewamy passatą pomidorową.

Pieczemy pod przykryciem przez 30 - 35 minut w 180 stopniach C.




Komentarze

  1. czesc , bardzo fajne przepisy ale może mogę czym innym zamienic tofu?
    Jestem hashimotką i nie wskazana jest soja ,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Wybaczcie za weryfikację obrazkową, ale dostaję niezliczoną liczbę spamu.