O mnie


Jestem weganką od 6 lat.

Wcześniej nie przepadałam za mięsem i produktami pochodzenia zwierzęcego, lecz nawet przez myśl nie przeszedł mi pomysł weganizmu, ani nawet wegetarianizmu. Mimo niechęci do mięsa, byłam jedną z tych, które wyśmiewają wegetarian.


Moment przełomowy nastąpił, gdy obejrzałam krótki film z rzeźni. Oszczędzę Wam tego, co na nim było. Kompletnie się załamałam. Ciężko mi było powstrzymać płacz. Strona, która udostępniła film, nazywała się po prostu "Vegan". Zaczęłam szukać informacji o weganizmie. Znalazłam ich mnóstwo.



Tego dnia zostałam weganką. Był 26 lipca 2011 roku - moje imieniny. To najlepszy prezent, jaki mogłam sobie sprawić.

Bloga prowadzę od stycznia 2013 roku. Zachęcam do zapoznania się z archiwalnymi przepisami. Jeśli masz jakieś pytania, napisz komentarz lub skontaktuj się ze mną. W zakładce kontakt znajdziesz potrzebne dane. Warto też zapoznać się z zakładką przydatne linki, gdzie znajdziesz wiele ciekawych artykułów na temat weganizmu.

Mieszkam w Rzeszowie.
Organizuję Rzeszowską Kuchnię Społeczną. Zapraszam!



Profil Blogger.

Komentarze

  1. Witaj!
    Też na dobre przestałam jeść mięso po obejrzeniu podobnego filmu. Myślę, że taki sposób najbardziej przemawia do człowieka - to, co widzi się na takich filmach jest przerażające i smutne. Nasz gatunek traktuje zwierzęta źle; myślimy, że wszystko nam się należy, bo jesteśmy wyżej w hierarchii. '
    Cieszę się, że są tacy ludzie, jak Ty =) Znalazłam na Twoim blogu wiele świetnych przepisów i na pewno skorzystam, jak czas pozwoli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Dziękuję bardzo i pozdrawiam :)

      Usuń
  2. ja jestem zauroczona Twoim blogiem i prawie codziennie zaglądam do niego sprawdzić, czy coś nowego się pojawiło:) POWODZENIA!!!!!


    Pozdrawiam MALINA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie!

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wpisalam weganskie kokosanki w google i jakos trafilam na Twoja strone, na fb juz Cie sledze - jestes super inspiracja. Moja historia jest taka, ze mieso zajadalam caly czas i jedzenie czegokolwiek bez miesa bylo po prostu bez sensu... Zawsze do kanapki musiala byc szynka a do ryszu kurczak... Wegetarianka stalam sie z dnia na dzien, nie sadzilam, ze w ogole kiedys to nastapi ( prowadzilam swego czasu strone o odchudzaniu gdzie namietnie podczas odchudzania zajadalam sie mieskiem). Pewnego dnia mnie oswiecilo, kolezanka z ktora mieszkalam jest weganka, nigdy mnie nie zachecala nawet a ja w glebi duszy kochalam zwierzeta ale myslala, ze tak juz musi byc, ze je zabijaja......Ale stojac tak akurat o czyms gadalysmy w kuchni i to byl taki przyplyw zrozumienia, ze jak moge jesc martwe cialo czegos co juz nie zyje....Ze skoro niby chce jsc zdrowo przeciez nie wiem czym karmiono te zwierzeta... No a pozniej doszlo wiecej empatii i logiki... I ciesze sie, ze jestem veganka i moge czerpac inspiracje od fajnych ludzi, ktorzy nie maja na sumieniu cierpienia niewinncyh istot - Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gratuluję dobrej decyzji! Bardzo się cieszę, że zostałaś weganką. Przesyłam mnóstwo uścisków!

      Usuń
  5. Bardzo fajnie, ze weganska knajpka powstala w moim miescie. Od czasu do czasu odpoczne id wlasniej kuchni ( chociaz odkad jestem weganka kochaaaaaam gotowac). Z kolei ja weganka xostalam z czysto egoistycznych pobudek - dla wlasnego zdrowia i wygladu. Po przeczytaniu ksiazek: The China Study, Ukryta prawda, publikacji B. Clementa, The starch diet i wiele wiele innych. Dopiero po przejsciu na weganizm zaczelam sie tez interesowac losem zwierzat hidowlanych czy wplywie jedzenia miesa na srodowisko i glod na swiecie. Jestem z nas dumna, ze sie nie przyczyniamy do tego zla!!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Jesteś niesamowita, przepisy prawdziwe mistrzostwo i do tego świetne zdjęcia.Ja nie jem mięsa od 20 lat :) pierwsze 15 jadłem ale już nigdy do tego nie powróciłem - Musisz być super osobą :) Pozdrawiam Tomek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładny staż, gratuluję! :) Dziękuję bardzo za miłe słowa. Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Nigdy nie byłam i nie jestem weganką, ale z przepisów korzystam, bo są na prawdę wyśmienite :) przeglądam je i nie wiem co wybrać, bo wszystko wygląda tak smakowicie, że nie wiem na co się zdecydować :) a zdjęcia są tak apetyczne, że nie mogę się na nie napatrzeć ;) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna strona i na pewno zostanę jej częstym bywalcem bo od nowego roku planuje pomału zacząć przechodzić na wegetarianizm ;) Cieszę się, że do Ciebie trafiłam bo pokazujesz mnóstwo świetnych przepisów :)
    Dziękuje i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa! Powodzenia, trzymam za Ciebie kciuki, to bardzo dobra decyzja :) Gdybyś miała jakieś pytania, to pisz do mnie śmiało. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Nigdy nie myślałem, żeby zostać weganem. Dla mnie jedzenie bez mięsa to nie jedzenie. Jednak od czasu, kiedy skorzystałem z Twojego przepisu na zupę z ciecierzycy zaczynam szukać więcej przepisów na Twoim blogu. Dania są pyszne, łatwe w przyrządzeniu, szybko je robi się oraz pięknie wyglądają. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za miłe słowa!

      Usuń
  10. Aniu, ponieważ zbliżają się Twoje imieniny, życzę Ci wszystkiego najlepszego, samych zdrowych, pięknych i radosnych dni. Jak napisałaś, 26 lipca zostałaś weganką, a więc zbliża się też kolejna rocznica Twojej wspaniałej postawy - osoby życzliwej wszystkim stworzeniom. Dlatego też gratuluję Ci Twojej decyzji i tego, że jesteś konsekwentna w tym, co zdecydowałaś. Mój wegański staż jest o wiele krótszy, wynosi zaledwie ponad rok. Wcześniej 3 lata byłam wegetarianką ale nie zamierzam zmieniać się i pozostaję wierna swojej decyzji. Cieszę się, że trafiłam na Twój blog, a znalazłam go szukając porad jak schudnąć na diecie wegańskiej. Niestety, wraz z weganizmem polubiłam naleśniki, kluseczki, pierożki, chlebek, co zaskutkowało zmianą wagi i rozmiaru ubrań. Wiem, że Ty publikowałaś posty o wegańskiej diecie odchudzającej, którą stosowałaś. Dlatego zaraz jej szukam i korzystam z Twoich doświadczeń. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam. Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa, pięknie dziękuję, wzruszyłam się :* Bardzo się cieszę, że również jesteś po jasnej stronie mocy! Gdybyś miała jakieś pytania, to pisz do mnie śmiało. Trzymam za Ciebie kciuki i ściskam mocno! <3

      Usuń

Prześlij komentarz

Wybaczcie za weryfikację obrazkową, ale dostaję niezliczoną liczbę spamu.