poniedziałek, 25 maja 2015

Bazyliowy hummus

Ostatnio zamieniłam się w hummusożercę. Mam go więcej w lodówce niz jakiegokolwiek innego jedzenia. To nic, że dostałam słoik hummusu od Pawła, który starczyłby mi na dwa dni. Musiałam zrobić bazyliowy!
Nie ma zmiłuj :)

























































Składniki
na sporą michę

1 i 1/2 szklanki suchej ciecierzycy
listki z całego krzaczka bazylii
3 łyżki tahiny
3 ząbki czosnku
sok z 1/2 cytryny
sól








Przygotowanie

Ciecierzycę moczymy przez noc, rano zmieniamy wodę na świeżą i gotujemy przez 45 minut.

Po ugotowaniu odlewamy wodę, lecz zostawiamy jej około 1/2 szklanki w garnku.

Do ciecierzycy dodajemy bazylię, tahinę, pokrojony czosnek, sok z cytryny, trochę soli i blendujemy na gładką masę.
Jeśli hummus jest za gęsty dolewamy trochę wody, oliwy lub oleju sezamowego.

Przechowujemy w lodówce w zamkniętym pojemniku/słoiku przez 3 dni.



6 komentarzy:

  1. piona dla hummusożercy! :D gdybym miała duuuużo tahini to co chwilę bym robiła :D a z bazylią spróbuję na pewno, tym bardziej, że tak pięknie mi wyrosła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak nie mam tahini - to robię bez - i też pychota :-) WegAnko - buziak za humusy :-)))

      Usuń
  2. jeszcze nigdy bazyliowego nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak dawno nie jadłam hummusu!
    Taki bazyliowy musi ciekawie smakować ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wgląda smakowicie, zdjęcia są genialne. Podoba mi się Twój blog więc dodaje go do mojej listy która można zobaczyć tutaj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł, na dodatek bazylii bym nie wpadła :)

    OdpowiedzUsuń

Wybaczcie za weryfikację obrazkową, ale dostaję niezliczoną liczbę spamu.