Czekośliwka, czyli powidła z czekoladą

Po trzech miesiącach czas przywrócić bloga do życia. Szkoda tylko, że robię to będąc mocno przeziębioną, gdy laptop zawiesza mi się co kilkanaście minut (muszę szybko pisać!) i od razu robi restart oraz gdy spust migawki mojego aparatu wyjechał na wakacje.

Także dziś do przepisu zdjęć czekośliwki nie będzie. Dodam, gdy naprawię aparat.

Czekośliwką zaraziła mnie moja mama, która co jesień produkuje masę słoików pełnych pysznej czekośliwki. Raz w wersji gładkiej, raz nie blendowanej z kawałkami śliwek, ale mnie bardziej odpowiada ta gładka, z dodatkową ilością kakao.

Śliwki przygotowuje się dzień wcześniej, powidła gotują się same, bez mieszania, które jest zabronione. Po 4 odcinkach serialu powidło jest gotowe.

Zapraszam po przepis na czekośliwkę.



Dżem truskawkowo bananowy z wanilią (bez cukru)

Fenomenalny dżem, który w środku zimy przypomni Wam lato - o ile do zimy wytrwa! Z czterech słoików zostały mi tylko dwa, jest tak pyszny.

Można go jeść bez wyrzutów sumienia, ponieważ cukier zastępuje ksylitol, którego też nie trzeba dużo użyć, bo dojrzałe banany dosładzają dżem. Jeśli chcecie uzyskać mniej słodką wersję, a bardziej kwaskową, dodajcie tylko 1/3 szklanki ksylitolu.

Uwielbiam dodawać go do owsianki lub kakaowego budyniu z kaszy jaglanej. A najlepiej jest wyżerać wprost ze słoika :)






















































Dżem z cukinii i moreli

Paweł będąc u swojej babci w odwiedzinach, został obładowany stosem cukinii, ogórków i kalarepy. Pomału uporałam się z kalarepą, robiąc z niej krem z szafranem, ogórki zjedliśmy jako mizerię i gazpacho, a cukinię przerobiłam na dżem z morelami. Zadowolona z siebie, że nic się nie zmarnuje i w ogóle jaką jestem super panią domu, usłyszałam jak po południu wchodzi do mieszkania... ponownie obładowany w ogórki, kalarepę, cukinię, a tym razem też w młodą marchewkę i cebulę...

No cóż kochani, nowych przepisów nigdy dosyć :)





















































Dżem dyniowy bez cukru

Strasznie dużo się ostatnio u mnie dzieje, więc gotowanie, a tym bardziej "blogowanie" zeszło na dalszy plan. Żywię się gotowymi półproduktami, owocami i warzywami, gdyby nie to pierwsze, mogłabym się uznać za witariankę :)
Czas wrócić do gotowania z prawdziwego zdarzenia. Może ten przepis nie jest wielkim "wow", ale to dobry początek.
W planach mam mnóstwo pysznych przepisów i nie mogę się doczekać realizacji.

Dżem jest dyniowo pomarańczowo jabłkowy z cynamonem i skórką z cytryny.






Składniki 
(na 8 słoików 0,5 l)

2-3 kg upieczonej dyni bez skóry
1 kg pomarańczy
2 kg jabłek, np. antonówek, boiken
2 cytryny
1/2 łyżeczki cynamonu
2-3 szklanki ksylitolu
szczypta imbiru
opcjonalnie opakowanie tzw. "żelfixu"







Przygotowanie

Cytryny parzymy wrzątkiem, myjemy i ścieramy z nich skórkę. Jabłka obieramy i trzemy na tarce o dużych oczkach. W garnku umieszczamy jabłka, skórkę z cytryny i wyciśnięty z nich sok. Smażymy aż się rozpadną.

Pomarańcze obieramy i filetujemy (pozbywamy się białych części).

W drugim garnku (większym) umieszczamy rozgniecioną lub zblendowaną dynię oraz kawałki pomarańczy i gotujemy przez 20-30 minut.

Po tym czasie dodajemy ksylitol i jabłka. Ksylitol należy dodawać stopniowo i próbować, aby uzyskać odpowiednią słodkość. Gotujemy jeszcze przez 15 minut, po tym czasie dodajemy cynamon i imbir. Do dżemu można dodać opakowanie żelfixu, nie jest to jednak konieczne.

Jeżeli zależy nam na gładszej konsystencji, można wszystko lekko zblendować.

Dżem umieszczamy w słoikach, zakręcamy i przykrywamy kocem lub ręcznikiem.





Prawa autorskie

Zdjęcia publikowane na blogu weganka.com są moją własnością intelektualną i zabraniam ich rozpowszechniania oraz modyfikowania bez mojej wiedzy i zgody.
Copyright © Kuchnia wegAnki