Tort chałwowy z konfiturą z czarnej porzeczki

Dobry tort  - taki nie za słodki!

Miałam do zużycia pół słoiczka zapomnianej pasty tahini. I zamiast ukręcić hummus, zrobiłam sobie tort! Tort jest z tych cięższych, rozpustnych. Kakaowe biszkopty przełożone są kwaśną konfiturą porzeczkową i tłustym, sezamowym kremem. To wszystko z nutką kawy.

Z sentymentem powróciłam do oldschoolowego kremu na mleku kokosowym. Obecnie na co dzień używam śmietanek sojowych, więc była to miła odskocznia.

Polecam mój wpis sprzed miliona lat na ten temat. To bardzo ważne! Jak ubić mleko kokosowe?

Moje dwie puszki mleka były idealnie pełne tłustego kremu, co łącznie dało 800 g samego mleka kokosowego. Możliwe, że z mlek innych firm "odłoży" Ci się mniej stałej części mleka. Nie przejmuj się tym, około 500 - 600 g powinno wystarczyć na tort o średnicy 18 cm.

Jeśli chodzi o konfiturę użytą w torcie - używamy tylko jej część, resztę możecie użyć do własnych celów lub po prostu podzielić proporcje przez dwa.



Wegańska czekoladowa kremówka

Banalny przepis na niebanalną kremówkę, tak rozkosznie czekoladową! Zanim jednak rozpłynę się nad jej smakiem, mam dla Was kilka tipów. Koniecznie przeczytajcie!

W przepisie używamy jak to zazwyczaj bywa, schłodzonego mleka kokosowego, w którym znajduje się stała, bardzo twarda część i tylko jej używamy.

Możesz pominąć mleko kokosowe i zrobić krem tylko z budyniu i pozostałych składników.

Używamy jedynie 650 ml mleka na dwa budynie, aby był jak najbardziej sztywny.

Większość gotowych ciast francuskich jest wegańska, czytajcie składy.

To chyba tyle, w razie czego pytajcie w komentarzach.


Kremówka jest mało słodka, super czekoladowa i nie miałam oporów żeby zjeść ją na śniadanie. Na drugie zresztą też, ale na obiad wjechała sałatka, więc się nie liczy!

Masa budyniowa sama w sobie będzie sztywna, dodatek mleka początkowo trochę ją rozrzedzi, ale całość w lodówce stężeje - dzięki czekoladzie, olejowi i mleku. Moja trochę zmiękła przez przedłużoną sesję w słońcu :) Ale kto by się tym przejmował?

A tu znajdziesz przepis na kremówkę bez czekolady > klik.



Dyniowe curry z ciecierzycą i szpinakiem

Na zewnątrz robi się coraz chłodniej, liście pomału spadają z drzew. Ubiegły weekend spędziłam zwiedzając Szczeliniec Wielki i Błędne Skały. Te miejsca były na mojej jesiennej liście życzeń i choć widziałam je drugi raz, były tak samo zjawiskowe jak za pierwszym. Co ciekawe, w schronisku na Szczelińcu dostępne są wegańskie dania, w tym roku widniał gulasz wegański i pęczak z warzywami. Trzy lata temu jadłam tam risotto z porem i pieczarkami. Bardzo mnie cieszy, że opcje roślinne zostają w menu. Jeśli macie ochotę na kilka zdjęć z wycieczki, zapraszam na mojego Instagrama.

Do wykonania poniższego curry użyłam surowej dyni. Jeśli masz ochotę możesz użyć upieczonej. Skróć wtedy czas gotowania dyni. Curry nie jest ostre, jego ostrość zależy między innymi od składu pasty curry, a moja jest bardzo łagodna. Oprócz pasty użyłam jedynie kurkumy i czosnku. Smak dyni mi wystarcza. Oczywiście możecie dodać na przykład imbir i ostrą paprykę.

Miska curry i lecimy pod kocyk!



Wegański tort Leśny Mech

Wielkanoc na zielono!

Postanowiłam zweganizować tort Leśny Mech, zwany też Leśnym Runem. Robiłam go kilkukrotnie pracując w pewnej cukierni, ale na blogu nigdy się nie pojawił. A święta to chyba dobry czas na takie wypieki.

Wspaniale będzie wyglądał na świątecznym stole, z powodzeniem zastępując inne zielone dodatki typu rzeżucha. Uwierzcie mi, on jest naprawdę intensywnie zielony, wszystko na naturalnym szpinakowym barwniku ;)

W odczuciu gości - nie czuć szpinaku, mnie delikatnie zalatuje, choć skórka cytrynowa dobrze to maskuje. Tort jest mocno wilgotny, lekki i świeży. Maliny świetnie do niego pasują, tak samo jak dżem malinowy, warto nim przełożyć biszkopty.

Zdjęcia przekroju wrzucę na Instagrama. To do dzieła! :)



Kawowe babeczki z nerkowców

Mini babeczki z nerkowców, na zimno. I to jeszcze z kawą. To musi być pyszne.
A przepraszam, to jest pyszne!

Kremowa, mocno kawowa masa z nerkowców i gorzko-kwaśny spód wspaniale ze sobą współgrają. Mrożone "nerniki" smakują jak porządne lody. Polecam je przed wyjęciem z foremek potrzymać w zamrażarce, wtedy ładnie wyjdą z foremek.

Dawno nie jadłam tak dobrego deseru. Polecam zamrozić sobie jedną sztukę i o niej zapomnieć. Ile będzie radości przy następnym wyciąganiu mrożonego brokuła! ❤





Tort Bounty (bez pieczenia)

Bezglutenowy, bez cukru, bez pieczenia - a jednak tort.

Bounty za niewegańskich czasów było moim ulubionym batonem. Kocham wszystko co kokosowe i czekoladowe, to idealny duet. Postanowiłam przygotować jego odpowiednik w wypasionym torcie.

Roztapiając czekoladę spaliłam ją... Tak, nikt nie jest idealny. Kilkoma kostkami, które mi zostały polałam boki, ale koniecznie pokryjcie cały tort czekoladą!

Nie będę Was oszukiwać, tort ma masę kalorii. Jest prawdziwą bombą kaloryczną, boję się napisać ile wyszło za całość, a wszystko skrzętnie spisałam i podliczyłam. Z drugiej strony - nie trzeba jeść całego.
Warto podtuczyć koleżankę z pracy, rodziców czy chłopaka. Tort jest bardzo sycący i przepijanie go kawą jest o b o w i ą z k o w e!

To co, kto się skusi?

A i ostrzegam, jeśli nie lubicie wiórków kokosowych - nie róbcie go. Trzeba dużo przeżuwać i wiórki wchodzą w zęby 😂




Wegański tort kokosowo - czekoladowy

Zdjęciami poniższego tortu zaspamowałam Facebooka i Instagrama, gdzie cieszył się bardzo dużą popularnością i prośbami o przepis. Postanowiłam go spisać, mimo że to taki łatwy tort, których mam sporo na blogu.

Tort przygotowałam na urodziny mojego brata, ale właściwie po to, żebym razem z moim Pawłem miała co jeść na spotkaniu 😃 Wszystkim smakował, a mój nic niejedzący młodszy brat zjadł cały kawałek.

Nie mam niestety zdjęć środka, zdjęcia całości też są cyknięte raczej na szybko, ponieważ nie planowałam go publikować. Tort jest w wersji fat, mąka pszenna, cukier i te sprawy. Jeśli macie ochotę pozmieniać składniki to śmiało!



Jagodowy pudding z tapioki

Lubicie tapiokę? Ja bardzo! Deseru z jej użyciem nigdy nie odmówię. Uwielbiam tę gumowatą, lepką konsystencję.

Jeśli jeszcze gdzieś Wam zalegają borówki, to wiecie, co macie z nimi zrobić!


Jagodowy "sernik" z nerkowców

Ciężko jest mi uwierzyć, że publikuję ten przepis w odstępie jednego miesiąca od poprzedniego. To bardzo długo! Mam nadzieję, że "nerkownik" wynagrodzi Wam czekanie i dodatkowo przebaczycie mi brak odpowiedzi na Wasze maile i wiadomości ❤

Jutro obchodzę 6 rocznicę weganizmu! Tak, piękne 6 lat po jasnej stronie mocy! ❤ Idealna okazja, żeby świętować tym oto ciachem!

Ciasto przygotowane na zimno, nie wymaga pieczenia. Dodatkowo posiłkowałam się agarem, ponieważ nie chciałam go mrozić, a "nerniki" często tego wymagają, zwłaszcza przy słabszym blenderze, gdzie masa nie jest super gładka i składniki nie zmiksują się bez dużej ilości płynu.
Jeśli macie ochotę, możecie pominąć agar, jednak powinniście użyć oleju kokosowego lub gęstego mleka kokosowego.
Zajrzyjcie do przepisu na chałwowy "sernik" z nerkowców po szczegóły.

Tak przy okazji - u mnie w Rzeszowie zawsze na jagody mówiło się borówki, jednak do tytułu przepisu użyłam jagódek - to takie ładne słowo ☺



Zupa kokosowa z makaronem ryżowym

Ostatnio chodzą za mną azjatyckie smaki. Uwielbiam połączenie ostrego curry z łagodnym, lekko słodkim mlekiem kokosowym. Jeśli też jesteście fanami słodko-ostrych smaków, to z pewnością mój przepis na zupę kokosową przypadnie Wam do gustu.

Na pomysł zupy kokosowej wpadłam, gdy przeczesywałam zakamarki czegoś w rodzaju pchlego targu w moim mieście. Zainspirowała mnie... chińska łyżka, którą widzicie na zdjęciach! Zapłaciłam za nią aż złotówkę. I stłukłam kilka minut po zrobieniu zdjęć... Tak, to ja. Na szczęście pewien geniusz wymyślił "kropelkę" i dzięki niemu wcale nie widać tych trzech śladów po wypadku 😊

Wracając do zupy. Dodatek wiórków kokosowych może wydawać się dziwnym pomysłem, ale zaufajcie mi! Wiórki świetnie się komponują z zupą, która wiele straci, jeśli je ominiecie.
To jak? Gotujemy? ❤




Truskawkowy tofurnik na zimno

Pamiętam moje początki weganizmu i tworzenia deserów. Już kiedyś przygotowałam truskawkowy sernik z truskawkami, ale okazał się klapą. No może nie było aż tak źle, lecz trzeba było go jeść łyżeczką prosto z naczynia.

Myślałam wtedy, że jedna truskawkowa galaretka (ta wspaniała roślinna z Delecty, której już nie ma) załatwi sprawę. Miło się wspomina takie wydarzenia, nikt nie jest idealny. Często dostaję od Was wiadomości, że moje ciasta i desery są wspaniałe i że Wam na pewno nie wyjdą, bo nie potraficie piec.
Otóż nie! Trzeba zmienić podejście, bo jak się z góry zakłada, że coś nie wyjdzie, to na pewno nie wyjdzie.
Ile ciast, pisząc brzydko - spieprzyłam! Do dziś pamiętam smak murzynka na dwóch łyżkach (!) sody oczyszczonej. Fuj, fuj, fuj :)

Wracając do tematu. Nie od razu mi wszystko wychodziło, ale zawsze starałam się nie stresować i podchodzić do pieczenia jak do zabawy. Powtarzałam sobie, że to przecież nie konkurs. Najwyżej zmarnuję składniki, chociaż i tak zjem to, co z tego wyjdzie, bo zawsze mi szkoda :)

Im więcej się piecze, gotuje, tym efekt pracy jest lepszy. Tak jak ze wszystkim, w każdej dziedzinie. W swoim życiu zrobiłam tyle ciast, że mogę je liczyć setkami (pracując jako wege cukiernik), a i tak często nie jestem zadowolona z tego co tworzę. Tylko dlaczego?

Bądźcie zadowolone/zadowoleni z tego co przygotowaliście, jaki jest sens w dołowaniu się?
A krytykującym mówcie, że tak miało być :)





















































Kawowy pudding z tapioki

Zakochałam się w tapioce od pierwszego spróbowania, ale nie wszystkim może smakować. Pierwsza testowa łyżeczka może zostać nie zjedzona i to w najlepszym przypadku.

Tapioka w formie puddingu jest (nie będę ubarwiała słów) obślizgła i gumowata. Ale taka pyszna!
Może nie brzmi to jak zachęta, ale musicie koniecznie spróbować, jeśli jeszcze nie mieliście z nią do czynienia.

To mój drugi przepis na tapiokę, pierwszym jest piernikowy pudding z tapioki. Wersja kawowa smakuje mi bardziej, kocham wszystko co kawowe.

Do puddingu dodałam krem z banana i mleka kokosowego, wierzch posypałam białą czekoladą zrobioną przez moją mamę :)





















































Wegańskie tiramisu z silken tofu

Bardzo kremowe i mocno przypominające tradycyjne tiramisu! Zanim zostałam weganką, był to mój ulubiony deser. Wersja wegańska niczym nie ustępuje wersji tradycyjnej.

Do tiramisu użyłam herbatników "Ania". O niebo lepsze byłyby biszkopty, ale nigdy nie spotkałam się jeszcze z gotowymi wegańskimi biszkoptami, a nie za bardzo paliłam się do pieczenia :) Tiramisu można przygotować również w wersji bezglutenowej. Bardzo smaczne są jaglane ciasteczka, bodajże czeskie, świetnie smakują, wiele razy je wypróbowałam do takiego typu deserów.

Piękne pozdrowienia dla Łukasza, od którego dostałam silken tofu. Buźka!





















































Tort dyniowy z kremem kokosowym i orzechami

Tort, a właściwie torcik, bo 16 cm to niewiele :) Na dwie osoby plus poczęstowanie znajomego kompletnie wystarcza.
Gdy już nałożyłam krem na tort, oświeciło mnie, że dynię mogłam dodać również do masy, tak jak w przepisie na ciasto dyniowe. Dynia jest w biszkopcie, ale i tak czuję dyniową jesień!





















































Pikantny krem z dyni z kaszą jaglaną

W moich ostatnich przepisach, za wyjątkiem tych słodkich często występuje czerwona pasta curry.

Uwielbiam ją i jestem od niej kompletnie uzależniona. Jeśli jej nie macie, a chętnie przygotowalibyście tę zupę, to polecam do podsmażanej cebuli dodać trochę chili, kolendry i więcej czosnku.





















































Kanapkowy krem czekoladowy bez cukru

W sam raz na kanapki, naleśniki oraz do wyjadania łyżeczką!

Na rynku istnieje kilka kremów czekoladowych, które są wegańskie (nie licząc maseł orzechowych). Łączy ich jedna wspólna cecha, wszystkie są masakrycznie drogie.
Nie wiem czy to zmowa przeciwko weganom, że i tak będziemy się tym jarać, a jak wiadomo za bezmleczne fanaberie trzeba płacić! :)

W przepisie użyłam czekolady z Hiszpanii o 74% zawartości kakao, miała bardzo dobry skład i nie była niczym dosładzana. Smakowała jak samo kakao w formie tłuszczu :)
Możecie również użyć zwykłej gorzkiej, myślę też że nawet samego kakao, tylko zalecane będzie zwiększenie ilości oleju kokosowego i syropu daktylowego.

Krem można również zamrozić, lody wychodzą obłędne.





















































Najlepszy wegański tort świata

A przynajmniej na rzeszowskiej imprezie urodzinowej ;) Nie no, żart. Tort urywa to na czym właśnie siedzicie. Tym razem przeszłam samą siebie. A jeśli tak piszę, to jest to "najprawdziwsza prawda", bo rzadko jestem w stu procentach zadowolona z efektów mojego gotowania czy pieczenia. W tym torcie wszystko jest perfekcyjne.

Tort przygotowany i konsumowany był na 30-stkę mego weganina (dziadka ;)). Jedliśmy go później przez jakieś 2 dni, bo sporo go zostało, co akurat mi nie przeszkadzało, bo gdy kończyłam kawałek, miałam już ochotę na następny. Majstersztyk.

Wybaczcie za takie słabe zdjęcia, robione były telefonem, to jedyny taki post na blogu (z ciulowymi fotami).
Nie przeraźcie się ilością mleka kokosowego, tort duży, to dużo mleka pójdzie, także szorujcie do Lidla, bierzcie 4 mleka i włóżcie je do lodówki najlepiej na kilka dni przed pieczeniem.

Tak więc przepis na tort truskawkowo - czekoladowo - kokosowy wygląda następująco:









































Wegańska kremówka

Jakiś czas temu jadłam po raz pierwszy wegańską napoleonkę. Było to na Veganmanii w Krakowie. Po zjedzeniu jednego kawałeczka kosztującego krocie, chciałam następny i następny, zadowoliłam się jednak jednym. Była bardzo smaczna.

Przygotowałam swoją wersję, jest to bardziej kremówka niż napoleonka i uważam, że też niczego jej nie brakuje! :)





















































Tort urodzinowo - walentynkowy

Miałam ambitne plany żeby przygotować tort Red Velvet Cake w wersji wegańskiej, bez sztucznych czerwonych barwinków. Założyłam, że gdy użyję dużej ilości soku z buraka i minimalnej ilości kakao, tort będzie buraczano fioletowy. Myliłam się :) Biszkopt wyszedł brązowiutki.

No cóż, co ma się zmarnować. Przygotowałam mały tort na walentynki plus poprzedzające je moje urodziny, takie combo. Mój chłopak ma przerąbane ;)

W torcie jest sok z buraka, jest lekko wyczuwalny. Sok możecie zastąpić mlekiem roślinnym.

Generalnie tort jest borówkowo kokosowy z masą marcepanową. Pyyychaaa!





















































Ciasto marchewkowe z makiem

Jedna ze świątecznych propozycji. Ciasto marchewkowe w wersji z makiem i kremem kokosowym. Pięknie pachnie cynamonem i skórką pomarańczową, jest słodkie, lecz krem z mleka kokosowego z dodatkiem soku z pomarańczy, łamie tę słodycz i nadaje mu lekkość.





















































Prawa autorskie

Zdjęcia publikowane na blogu weganka.com są moją własnością intelektualną i zabraniam ich rozpowszechniania oraz modyfikowania bez mojej wiedzy i zgody.
Copyright © Kuchnia wegAnki