Guacamole z czarną fasolą

Jeszcze do niedawna bardzo lubiłam awokado. Uściślając - dalej lubię, ale niestety nie mogę go jeść. Zjedzenie 2 cm kawałeczka koczy się u mnie silnym bólem brzucha i niestety nie zdarzyło się to raz czy dwa. Alergie wychodzą również z czasem i właśnie u mnie trwa ta na awokado.

Mimo tego, nie porzucę przepisów z awokado w roli głównej. Paweł będzie się cieszył, więcej jedzenia dla niego 😊
Poniżej klasyczne guacamole, z dodatkiem białka w postaci czarnej fasoli.




Drożdżowe ślimaczki ze szpinakowym pesto

Przy okazji robienia pizzy dla Pawła postanowiłam wyrobić górę ciasta drożdżowego i połowę przeznaczyć na ślimaczki. Jak już się męczyć, to dla jakiegoś celu 😊

Mając sporo szpinaku, orzechy laskowe, które pozostały po "dojeniu" mleka ukręciłam pyszne, mocno czosnkowe pesto.

Takie bułeczki idealnie nadadzą się na imprezę lub dłuższą podróż.


Zupa krem z pieczonej dyni i papryki

Gdy byłam dzieckiem papryka była moim ulubionym warzywem. Potrafiłam chrupać ją solo, bez żadnych dodatków. Teraz znam i lubię zbyt wiele warzyw, żeby mieć jedno ulubione (choć wiadomo, że ziemniaczki byłyby wysoko w rankingu).
Niemniej jednak czuję, że miłość do papryki nigdy mi nie przejdzie.

Zupa jest rozgrzewająca, kremowa, mocno paprykowa, dodatkowo podkręcona smakiem wędzonej papryki. Nie ma tu zbyt wielu przypraw, bo samo połączenie pieczonej dyni i papryki plus odrobiny soli już jest przepyszne.
To ważne, żeby upiec warzywa. Po pierwsze skórka z papryki i dyni łatwo odejdzie, po drugie, to kompletnie inny smak niż gotowanych warzyw.

Krem idealny na jesień i zimę ❤





Dyniowe curry z ciecierzycą i szpinakiem

Na zewnątrz robi się coraz chłodniej, liście pomału spadają z drzew. Ubiegły weekend spędziłam zwiedzając Szczeliniec Wielki i Błędne Skały. Te miejsca były na mojej jesiennej liście życzeń i choć widziałam je drugi raz, były tak samo zjawiskowe jak za pierwszym. Co ciekawe, w schronisku na Szczelińcu dostępne są wegańskie dania, w tym roku widniał gulasz wegański i pęczak z warzywami. Trzy lata temu jadłam tam risotto z porem i pieczarkami. Bardzo mnie cieszy, że opcje roślinne zostają w menu. Jeśli macie ochotę na kilka zdjęć z wycieczki, zapraszam na mojego Instagrama.

Do wykonania poniższego curry użyłam surowej dyni. Jeśli masz ochotę możesz użyć upieczonej. Skróć wtedy czas gotowania dyni. Curry nie jest ostre, jego ostrość zależy między innymi od składu pasty curry, a moja jest bardzo łagodna. Oprócz pasty użyłam jedynie kurkumy i czosnku. Smak dyni mi wystarcza. Oczywiście możecie dodać na przykład imbir i ostrą paprykę.

Miska curry i lecimy pod kocyk!



Pomarańczowy tofurnik z orzechową czekoladą

Gdy stwierdziłam, że udekoruję tofurnik mandarynkami z drzewka, wydawało mi się to świetnym pomysłem. Teraz, gdy oglądam zdjęcia, to chce mi się śmiać, w mojej wyobraźni prezentowało się to lepiej. Ale cóż, akurat tutaj liczy się smak!

Tofurnik ma idealną, kremową konsystencję. Jest lekko słodki, wyraźnie pomarańczowy z chrupiącym orzechowym spodem i pyszną polewą czekoladowo orzechową.

Do masy użyłam całej, dokładnie obranej pomarańczy, a także jej skórki oraz soku pomarańczowego z miąższem. Takie połączenie spełniło moje oczekiwania, ale możecie też kombinować z większą ilością świeżej pomarańczy.

To ciasto będzie idealne na święta, do środka można dorzucić również orzechy lub rodzynki. Wiem, że to drugie dla wielu osób to profanacja, ale ja je uwielbiam :)

Podane składniki są na bardzo małą formę, więc jeśli używacie większej, koniecznie zwiększcie ich ilość.


Jesienne brownie z gruszką i imbirem

Mokre, ciężkie i bardzo czekoladowe brownie z wyraźną ostrością imbiru i słodyczą gruszki. Przetrwało 20 minut.
Uwielbiam takie wilgotne ciasta podlatujące wręcz pod nieudany wypiek. Chyba zostało mi to z dzieciństwa, gdy domowe ciasta nie wychodziły, byłam pierwsza żeby zjeść to, co było przeznaczone do wyrzucenia.

Ciasto jest mało słodkie, słodycz głównie zawdzięcza słodkim gruszkom i bananom.
Mąkę oczywiście możecie podmienić na zdrowszą, szczególnie polecam owsianą.

Do tego kawa lub herbata z plasterkiem pomarańczy i jesień niestraszna!




Obserwuj przez pocztę e-mail

Moje zdjęcie
Rzeszów, Poland

Obserwatorzy

Prawa autorskie

Zdjęcia publikowane na blogu weganka.com są moją własnością intelektualną i zabraniam ich rozpowszechniania oraz modyfikowania bez mojej wiedzy i zgody.
Copyright © Kuchnia wegAnki