Brownie z kokosowym kremem z kaszy manny

Cześć!

Dobrze wiecie, że nie rozpisuję się na temat przepisów, chyba że przekazuję jakieś ważne informacje. Nie dodaję obszernych historii i opowiadań. Najważniejszy jest sam przepis i sposób jego wykonania.

Dziś mam dla Was brownie, które gości na blogu w kilku wersjach - tym razem z pysznym kremem z kaszy manny z wiórkami kokosowymi.

Mam nadzieję, że będzie Wam smakować!




Zawijana drożdżówka z kremem czekoladowym

Miękka wewnątrz, chrupiąca na zewnątrz.
Pyszna drożdżówka / warkocz czekoladowy. 

Na dobicie po świętach 😉













Ciasto z kaszy manny z makiem

Ciasto z kaszy manny, czyli... kaszak. Bardzo nie lubię tego słowa i nie kojarzy mi się dobrze. Zresztą sami pewnie wiecie czym również może być kaszak ;)

Kasza manna ma wiele świetnych właściwości, jeśli chodzi o gotowanie. Dobrze wiąże masę na wegańskie kotlety, można z niej zrobić krem do ciasta, czy szarlotkę sypaną.

Dziś wykorzystam ją jako nadzienie bardzo łatwego i szybkiego ciasta.
Poniżej przepis na ciasto z kaszy manny z makiem, na zimno. 

W sam raz na wege wielkanoc 😊



Drożdżowa gwiazda z masą makową

Gwiazdy makowe kojarzą się bardziej z grudniowymi świętami, jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby zajadać się nimi w kwietniu. Nikt nie przejmuje się teraz takimi błahostkami, choć wyzwaniem może być zdobycie drożdży. 

Polecam od razu upiec 2 gwiazdy makowe, bo znikają bardzo szybko. Podane proporcje są na 1 gwiazdę. 

Oczywiście można użyć gotowej masy makowej (1 puszka o wielkości 900 g powinna wystarczyć na 2 gwiazdy), ale domowa jest o niebo lepsza. Nie ma w niej nic trudnego, nie trzeba jej nawet gotować, a mak można kupić już zmielony - co zawsze robię.

Przepis na masę makową dodawałam również w przepisie na pyszną, owsianą tartę z makiem, zajrzyj TUTAJ.

I nie zrażajcie się jak nie wyjdą wizualnie idealne - moje też nie są :)

Czekośliwka, czyli powidła z czekoladą

Po trzech miesiącach czas przywrócić bloga do życia. Szkoda tylko, że robię to będąc mocno przeziębioną, gdy laptop zawiesza mi się co kilkanaście minut (muszę szybko pisać!) i od razu robi restart oraz gdy spust migawki mojego aparatu wyjechał na wakacje.

Także dziś do przepisu zdjęć czekośliwki nie będzie. Dodam, gdy naprawię aparat.

Czekośliwką zaraziła mnie moja mama, która co jesień produkuje masę słoików pełnych pysznej czekośliwki. Raz w wersji gładkiej, raz nie blendowanej z kawałkami śliwek, ale mnie bardziej odpowiada ta gładka, z dodatkową ilością kakao.

Śliwki przygotowuje się dzień wcześniej, powidła gotują się same, bez mieszania, które jest zabronione. Po 4 odcinkach serialu powidło jest gotowe.

Zapraszam po przepis na czekośliwkę.



Ciasto herbaciane z jabłkami i czerwonymi porzeczkami

Najprostszy wegański biszkopt z owocami i kruszonką.To ciasto było tak przepyszne, że zniknęło w 30 minut po upieczeniu. Co z tego, że było gorące, zjedliśmy je z Pawłem na spółkę jak nienormalni.
Ledwo udało mi się zrobić jakieś zdjęcia.

Ciasto jest małe i dosyć niskie, jeśli chcecie wyższe lub używacie większej blaszki - polecam podwoić składniki. W moim cieście użyłam 3/4 szklanki cukru i to było trochę za dużo, więc polecam tylko połowę szklanki. Na szczęście kwaśne porzeczki cudownie komponowały się z herbacianą słodyczą, a kruszonka pysznie chrupała.

Polecam na każdą okazję, jako ciacho do kawy, ciasto na imprezę lub letniego grilla.



Babka drożdżowa z "serem" i rodzynkami

Przygotowując babkę myślałam o tym, jak bardzo lubię ciasto drożdżowe. Jak bardzo lubię piec na cieście drożdżowym. Myślałam o tym, jakie to łatwe, mało pracochłonne i zawsze wychodzi, nawet jak się człowiek nie stara. I wtedy moje ciasto w ogóle nie wyrosło.

Wyszło przewrotnie. Nie mam pojęcia co się stało z pierwszym ciastem. Nie ruszyło ani odrobiny, choć drożdże w zaczynie działały. To była nauczka od losu, żeby się za bardzo nie rozluźniać.

Drugie ciasto wyszło idealnie i dalej nie rozwiązałam zagadki ciasta. Dodam, że piekłam ziemniaki, więc upiekłam i owo ciasto w formie chałki. Smakowało jak drożdżowy, ciężki zlepek mąk, trochę jak obwarzanek. Może właśnie wymyśliłam nowy przepis?

Wracając do babki. Ten pomysł chodził mi chwilę po głowie, żeby przemycić wegański twaróg (pyyyszny!) do środka babki. Z piaskową mogłoby być za ciężko, ale drożdże przyjmą wszystko (raczej). A jak ser to i muszą być rodzynki, które namoczyłam w gorącym espresso. Cud, że nie zjadłam ich całych przed pieczeniem babki.

Babkę przygotowujemy jako roladę z zawiniętym serem, a następnie pieczemy w formie do babki. Dzięki temu w środku przewija się pyszny twarożek z rodzynkami ❤



Mini tarty owsiane z kremem orzechowym

Jakiś czas temu postanowiłam spróbować od niedawna dostępnego, gotowego serka mascarpone, oczywiście w wersji wegańskiej. Przeleżał w lodówce dłuższy czas, aż w końcu nadeszła jego pora. Stwierdziłam, że wykorzystam go do orzechowych mini tart, które od dawna chodziły mi po głowie.

Sam w sobie smakuje jak olej kokosowy z dodatkiem ziemniaków - baza to olej kokosowy i właśnie skrobia ziemniaczana. Smak mocno odbiega od oryginału, ale cóż - kupiłam, to trzeba zjeść. Myślę, że i tak warto wypróbować, każdy ma inny smak i dla kogoś może być to stuprocentowym odzwierciedleniem mascarpone. Dodatkowo jest fajną bazą pod inne kremy.

Mascarpone zmiksowałam z masłem orzechowym i kilkoma dodatkami, w efekcie czego powstał pyszny krem. Żeby krem nie był mdły, koniecznie dodajcie soku z cytryny. Jeśli nie chcecie używać tego serka, możecie go zastąpić stałą częścią mleka kokosowego lub zrobić własne mascarpone z mojego przepisu.



Gruszkowy tofurnik z karmelem

Przyznam, że dziwnie pisze mi się tego posta po miesięcznej przerwie. Niestety przerwy są u mnie zdecydowanie zbyt częste. Aby nadrobić zaległości, w ostatni weekend szalałam w kuchni i upiekłam między innymi ten tofurnik.

Pierwsze podejście miałam już w święta, ale czegoś mi w nim brakowało, zmieniłam trochę składniki, proporcje i następny wyszedł przepyszny. Delikatnie gruszkowy na chrupiących ciasteczkach, z wyraźną nutą kardamonu i obłędnie słodkim, kremowym karmelem.

Jakie to było dobre!




Wegańskie tiramisu z wiśniami

Dziś mój blog obchodzi urodziny. Dokładnie 6 lat temu opublikowałam pierwszy przepis, bez żadnych wstępów, powitań, po prostu wrzuciłam makaron i machina blogowania ruszyła. Dziś może zrobiłabym to delikatnie inaczej, ale cieszę się, że zdecydowałam się na ten krok. Pół roku po przejściu na weganizm założyłam bloga. Dlaczego to zrobiłam?
Bo chciałam pokazać innym co jedzą weganie, nawet najbardziej początkujący, chciałam podzielić się fajnymi pomysłami, niektóre z nich - będąc nieskromną są prawdziwą petardą, były wtedy czymś nowym i wow. Oczywiście blog mocno się rozwinął jeśli chodzi o stopień trudności przepisów, choć lubię również tworzyć szybkie i proste dania. Niestety nie mam tyle czasu ile bym chciała, aby co kilka dni dodawać nowy przepis, a każdą wolną chwilę przeznaczam na sklecenie mojego pierwszego e-booka ❤ Wkrótce napiszę o nim więcej.

Jestem dumna z mojego mascarpone, które niedługo już nie będzie moje, może już nie jest, może nigdy nie było, ale dzielę się z Wami przepisem, na najlepszą wersję tiramisu, jaką można ukręcić. Oczywiście moim zdaniem i tych co jedli :)

Pierwszy przepis z mascarpone tutaj.



Drożdżówki z jagodowym twarożkiem i lukrem

Trochę inne jagodzianki, z dodatkiem tofu w roli białego sera. Może przypieczony twarożek nie wygląda zbyt apetycznie, ale drożdżówki są bardzo dobre. Koniecznie przygotujcie je z lukrem, jak sobie słodzić, to na całego! Ja zaczęłam od rana.

Miałam dziś "świetny" poranek. Kończyłam tort na zamówienie z brzoskwiniami i morelami, robiłam ciasto drożdżowe, twarożek oraz hummus z ajwarem jednocześnie (tzw. międzyczas).

Moim śniadaniem był kawałek odciętego biszkoptu, twarożek jagodowy wyżerany łyżką i kanapka z hummusem ze zdjęcia, które wrzucałam dziś na Facebooka. Dieta cud!

I jeszcze dygresja na koniec. Na Podkarpaciu częściej używa się słowa borówki niż jagody, ale to jagody to takie ładne słowo ❤

Ciasteczkowe tiramisu

Jakiś czas temu kupiłam wegańską śmietankę do ubijania, która bardzo dobrze się sprawdziła. Ma kilka plusów, ale też minusów. Plusem jest to, że świetnie się trzyma, jest mało słodka i naprawdę smakuje jak prawdziwa bita śmietana. Jej największym minusem jest skład, któremu się nie przyjrzałam, bo byłam tak podekscytowana zakupem i samym znaczkiem "vegan", że pominęłam czytanie składu. A skład to m.in. tłuszcze, w tym palmowy...
Raczej nie powtórzę tego zakupu, spróbowałam, wiem czym to się je i na tym zakończmy eksperyment. Zdecydowanie wolę mleko kokosowe.

Zamiast śmietanki możecie użyć tłustego, schłodzonego mleka kokosowego (tylko stałej części), warto do niego dodać soku z cytryny i cukru pudru.

Ten przepis to bardziej wariacja na temat tiramisu, bo składa się z samej śmietanki i dodatkowo korzennych ciastek zanurzonych w kawie. Nie zmienia to faktu, że to wspaniały deser!

Jeśli szukacie prawdziwego smaku wegańskiego tiramisu, to odsyłam do tego przepisu - tiramisu z silken tofu. Jest przepyszne!

Ciasto możecie przygotować też w pucharkach lub innych naczyniach.



Białe czekoladki z płatkami róży

Bardzo cieszy mnie produkcja domowych czekoladek, jednak wczoraj nastał dzień, gdzie ta czynność strasznie mnie irytowała. Chciałam wszystko szybko przygotować i niestety pośpiech mnie zgubił, sama wpadłam w to, przed czym Was przestrzegam.

Pierwsza partia czekoladek poszła do kosza. Przez zbyt duży ogień i zbyt długie podgrzewanie. Kilka przekleństw, kilka oddechów i zrobiłam kolejną partię, która się udała 😃
Czekoladki są fajnym pomysłem na Walentynki, ale warto je podarować osobie, którą się najbardziej kocha - sobie!

Mały tip. Sypkie składniki takie jak ksylitol lub cukier oraz mleko w proszku, powinny być bardzo dobrze zmielone. Mleko sojowe często jest "grubsze", przez co wolniej się rozpuszcza, może to spowodować oddzielenie się oleju od mleka i powstanie "gluta". Zalecam dodatkowe zmielenie mleka w proszku, mały ogień i krótki czas podgrzewania składników.

Czekoladki są na oleju kokosowym, jednak polecam użyć niezastąpionego masła kakaowego - wtedy to dopiero będzie czekolada! ❤




Owsiane ciasteczka z masłem orzechowym

Ogłaszam powrót na bloga! Kilka dni temu blog obchodził 5 urodziny. Nie mogę uwierzyć, że czas tak szybko leci.

Z tej okazji, bo każdy powód do świętowania jest dobry - przygotowałam pyszne ciasteczka w zdrowszej wersji. Uwielbiam używać mąki owsianej do wypieków, jeśli jej nie macie wystarczy zmielić najzwyklejsze płatki owsiane.

Ciasteczka są mega kruche, mało słodkie z wyczuwalną solą i przede wszystkim mocno orzechowe. Polecam oblać lub zanurzyć je w gorzkiej czekoladzie, bo każdy weganin wie, że masło orzechowe i czekolada to najlepsze połączenie ❤




Piernikobrownie

A co jeśli jedno z moich ulubionych ciast poczuje świąteczny klimat? Czyli jak mieć brownie i jednocześnie piernik ❤

Dziś też będzie krótko, bo zastanawiam się czy upiec jeszcze jagielnik na bloga, a także planuję co przygotować w piątek, a co w sobotę. Mam masę potraw do zrobienia, ale też na szczęście sporo chęci.

A jak tam u Was? Pierogi ulepione?



Drożdżowy warkocz z daktylami i skórką pomarańczową

Mocno zmotywowałam się w grudniu do przygotowania świątecznych przepisów. Dziś przyszykowałam ich aż trzy i to w lekko ponad 2 godziny. Ma się tego speeda z codziennej pracy na kuchni. Pytanie czy to dobrze.

Nadal nie okiełznałam mojego piekarnika i mimo temperatury 160-170 stopni i tak wszystko fajczy. Chyba sobie kupię nowy wolnostojący i postawię w pokoju 😂

Na szczęście warkocz mimo lekkiego przypieczenia z góry jest po prostu idealny.
W środku miękki, ciasto jest mało słodkie, a nadzienie ma lekko pikantny, orzeźwiający i kwaśno-słodki smak. Ostrości nadają zmielone goździki, w daktylowej masie można znaleźć całą gamę smaków.
Gdyby nie to, że w kuchni leżą jeszcze dwa inne wypieki, to już by go dawno nie było.
Na razie nie jesteśmy w stanie tego przejeść z Pawłem. Kto chce wpaść i pomóc?



Chlebek bananowy z borówkami

Moje ulubione wypieki to wilgotne, mokre ciacha. Uwielbiam brownie, blondie, wszelkie murzynki i przede wszystkim chlebki bananowe. Nic dziwnego, że poniższy chlebek bananowy zniknął dosłownie godzinę po upieczeniu. Pomógł mi oczywiście Paweł, ale coś czuję, że nie podzieliliśmy się sprawiedliwie 😄

Dziś obchodzimy Światowy Dzień Wegetarianizmu. Jeśli macie kilka bananów i płatki owsiane, to podpowiadam Wam jak możecie świętować! Nie ma nic lepszego niż pyszne, domowe ciasto.

Wszystkiego dobrego i zielonego dla wszystkich po jaśniejszej stronie mocy! 💕



Szpinakowo - malinowe ciasto z nerkowców

Co można zrobić ze szpinaku i malin? Ciacho!

Ciasto było tak pyszne, że brakuje mi słów, aby opisać smak towarzyszący temu pastelowemu przystojniakowi. Kremowa konsystencja, kwaśne maliny i limonkowe orzeźwienie z nutą szpinaku... Matko bosko wegańsko!

Miejcie się na baczności, ponieważ rozkręcam się z "nernikami". Podejrzewam, że faza na te słodkości długo pozostanie ze mną, tak samo jak było (i jest) z jagielnikami.

Magiczne składniki, które trzymają w formie ciasto z nerkowców to olej kokosowy i mleko kokosowe (pamiętajcie o stałej części), twardniejące pod wpływem zimna.
Nie trzeba ich zamrażać ani zagęszczać agarem. W lodówce zachowują idealny kształt.

Koniec pisaniny, czas na przepis ❤



Pieczone gruszki pod kokosową kruszonką

Postawiona teza do poniższego przepisu brzmi: "owoce są świetnym deserem"! Zgadzacie się? Ja tak! W prostocie tkwi siła.

Deser nie zawsze musi być wypasionym ciastem, często najprostsze rozwiązania są najlepsze. Gruszki z poniższymi dodatkami nie zawierają zbyt wielu kalorii (nie patrzmy na syrop klonowy 😂), także nie przyjmuję żadnych wymówek, że się przytyje, itepe, itede!

Do wykonania tego przepisu wystarczą Wam gruszki i wiórki kokosowe, resztę na pewno macie w domu. Użyta w przepisie mąka kokosowa to po prostu zmielone wiórki kokosowe.



Waniliowa chałwa słonecznikowa

Od zawsze lubię chałwę, stawiam ją wyżej niż czekoladę, a to już coś znaczy! Dobra chałwa bez zbędnych dodatków trochę kosztuje, jeśli oczywiście nie robimy jej sami.

Tańsze, gotowe batoniki z chałwy niemal zawsze mają w składzie białko jaja lub jajka w proszku, co jest dla mnie absurdem. Nawet nie wiecie ile tracicie na weganach, drodzy producenci! 😈

Pewnego dnia Paweł przywiózł mi z Przemyśla ukraińską chałwę ze słonecznika. Gdy tylko jej spróbowałam, moje chałwowe smaki zmieniły się o 180 stopni! Co to za cudo! ❤
Dwie duże paczki, waniliowa i z rodzynkami poszły w mgnieniu oka. Przy każdej możliwej wizycie w okolicach Przemyśla, buszowałam po sklepach, żeby zrobić zapasy i udało mi się tylko raz.

Wiem, że można kupić ją w internecie, ale szukałam akurat tej samej i nic, nagle znikła.
Zamiast rozpaczać, wyciągnęłam zalegający słonecznik, młynek i bziuuum! Mam chałwę!

Jej kolor nie jest najpiękniejszy, ale zdecydowanie nadrabia smakiem, jest pyszna i żałuję, że zrobiłam z tak małej porcji. Pora przygotować kolejną!



Prawa autorskie

Zdjęcia publikowane na blogu weganka.com są moją własnością intelektualną i zabraniam ich rozpowszechniania oraz modyfikowania bez mojej wiedzy i zgody.
Copyright © Kuchnia wegAnki