Jagielniki z wiśniami na śliwkowym spodzie

Ach, co to był za deser!

Delikatnie słodkie, kokosowe nadzienie przygotowane z najzwyklejszej kaszy jaglanej, do tego kakaowy spód z suszonych śliwek (czy jest coś lepszego od śliwki w czekoladzie?) oraz kwaśne wiśnie ❤ Bajka!

Takie desery właśnie lubię. Oczywiście nie pogardzę rozpustnym czekoladowym tortem, ale po jagielnikach z pewnością nie będę miała wyrzutów sumienia.

Deser nie zawiera cukru oraz prawie nie zawiera glutenu. Wiem, wiem, prawie się nie liczy, zwłaszcza na weganizmie 😁 Użyłam dwóch łyżek otrębów owsianych, żeby zagęścić masę na spód, ale spokojnie możecie dodać więcej orzechów lub na przykład nasion słonecznika.

Jagielniki przygotowane są na zimno, ten przepis nie wymaga odpalania piekarnika. Kasza jaglana genialnie tężeje, miałam wrażenie że aż za bardzo i za szybko, dodatkowo przez wiórki kokosowe masa jest mocno zwarta.
Jeśli chcecie uzyskać miększy krem, to polecam do procesu blendowania ugotowanej kaszy dodać 2-3 łyżki gęstej części mleka kokosowego.

No cóż, to chyba tyle. Teraz zostawiam Was z przepisem ❤




Składniki
na 6 dużych sztuk

spód

1/2 szklanki suszonych śliwek
3/4 orzechów włoskich (+2 łyżki jeśli bez płatków)
2 łyżki otrębów lub płatków owsianych
1 kopiasta łyżeczka kakao
1 łyżka oleju kokosowego
szczypta soli

masa

3/4 szklanki kaszy jaglanej
3 łyżki ksylitolu
1 łyżka oleju kokosowego
sok z 1/2 cytryny
1/2 szklanki wiórków kokosowych

1 szklanka mrożonych wiśni
2 łyżeczki ksylitolu
1 łyżeczka agaru



Do dzieła!

Śliwki zalewamy ciepłą wodą i odstawiamy na bok. Do naczynia blendera wrzucamy orzechy i miksujemy na drobno, ale tak żeby zostały wyczuwalne części orzechów. Dodajemy śliwki z odrobiną wody z moczenia, olej kokosowy, kakao i sól - blendujemy do połączenia się składników, w razie potrzeby dolewamy wody.

Do silikonowych foremek (inne trzeba natłuścić) nakładamy po 1-2 łyżki masy i mocno dociskamy. Ja to robiłam małą łyżeczką zamoczoną w wodzie, dzięki czemu masa się nie przykleja. Tak przygotowane spody wkładamy do lodówki.

Kaszę przelewamy gorącą wodą, wrzucamy do garnka, dodajemy również olej kokosowy i gotujemy pod przykryciem przez ok. 20 minut. Pod koniec gotowania dodajemy ksylitol i mieszamy.

Kaszę zdejmujemy z palnika, dodajemy sok z cytryny i od razu miksujemy ręcznym blenderem. Dodajemy wiórki kokosowe, próbujemy masy, w razie potrzeby dosładzamy lub dodajemy więcej soku z cytryny.

Na przygotowane spody nakładamy kaszę do końca wysokości foremki, że tak powiem na fulla 😁
Gdy ostygnie, przykrywamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki najlepiej na całą noc.

Lekko ściskamy i odchylamy foremki żeby wyjąć jagielniki. W garnku umieszczamy wiśnie i ksylitol oraz 3 łyżki wody, doprowadzamy do zagotowania. Do gotujących się wiśni dodajemy agar i mieszamy przez minutę ciągle gotując. Wyłączamy palnik i łyżeczką nakładamy wiśnie na wierzch jagielników. Wkładamy do lodówki na 15 minut i tak, to już koniec - jemy! ❤



Komentarze

  1. Właśnie wstawione do lodówki. Co prawda bez wiśni, bo już 23 i jutro się je poleje ciepłymi. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. A wiórki kokosowe dodajemy do zmiksowanej kaszy jaglanej?

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne, małe cudeńka *-* idealne do popołudniowej kawki! zamawiam 4 <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Po zmiksowaniu kaszy - dopisane :)

      Usuń
  5. Piękne te cudeńka. Mam pytanie: jakiego blendera używasz?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Wybaczcie za weryfikację obrazkową, ale dostaję niezliczoną liczbę spamu.