Jagielnik z rabarbarem i truskawkową agaretką

Ostatnio mało dzieje się na blogu, mimo kilku przepisów w zanadrzu. Jak już pewnie wiecie, zbieram pieniądze na otwarcie wegańskiej cukierni w Rzeszowie. Link znajdziecie tutaj. Zbiórka niestety nie idzie tak dobrze jakbym chciała, więc będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc.

Niemniej warto próbować, jak nie drzwiami - to oknem! Zbiórka oraz praca zajmuje mi trochę czasu, lecz muszę się przyłożyć i opublikować wszystko co dla Was mam.

Dodatkowo przygotowuję przepisy do e-booka, który można wybrać jako nagrodę w wyżej podlinkowanym projekcie - ich nie będzie na blogu 😊 Także jeśli jesteście zainteresowani przepisami lub warsztatami ze mną - klikajcie!

Dziś mam dla Was małą kwintesencję wczesnego lata, truskawki i rabarbar w pysznym jagielniku. Bardzo smakował Pawłowi, a to wyczyn, żeby jadł ciasto z kaszy jaglanej!

Jagielnik jest turbo prosty, na pewno poradzicie sobie z jego przygotowaniem ❤





Składniki
na formę 20 cm

1 szklanka kaszy jaglanej (suchej)
1 puszka mleka kokosowego 400 ml
sok z 1 cytryny
10 lasek rabarbaru
1 szklanka truskawek
1/2 szklanki cukru lub ksylitolu
1 łyżeczka agaru
odrobina wody



Do dzieła!

Kaszę opłukujemy pod gorącą wodą, przekładamy do garnka i zalewamy 2 szklankami wody. Dodajemy również 2 obrane i pokrojone laski rabarbaru. Gotujemy pod przykryciem na małym ogniu, sprawdzając czy nie trzeba dolać wody.

Gdy kasza całkowicie wchłonie wodę i się ugotuje, dodajemy mleko kokosowe, sok z cytryny oraz cukier i blendujemy na gładką masę. Masę mieszamy z pozostałym pokrojonym i obranym rabarbarem. Przelewamy do formy i pieczemy 30 minut w 180 stopniach C.

Po ostudzeniu jagielnika (warto go również schłodzić w lodówce) zabieramy się za przygotowanie galaretki (agaretki). Truskawki kroimy, przekładamy do małego garnka, dodajemy 1/2 szklanki wody i 1 łyżkę cukru, doprowadzamy do zagotowania. Dodajemy łyżeczkę agaru, miksujemy całość i gotujemy przez 2 minuty. Powstałą masę przelewamy na wierzch ciasta. Ja zatopiłam jeszcze kilka plasterków truskawek. Ciasto chłodzimy przez godzinę w lodówce.






Komentarze