Gruszkowy tofurnik z karmelem

Przyznam, że dziwnie pisze mi się tego posta po miesięcznej przerwie. Niestety przerwy są u mnie zdecydowanie zbyt częste. Aby nadrobić zaległości, w ostatni weekend szalałam w kuchni i upiekłam między innymi ten tofurnik.

Pierwsze podejście miałam już w święta, ale czegoś mi w nim brakowało, zmieniłam trochę składniki, proporcje i następny wyszedł przepyszny. Delikatnie gruszkowy na chrupiących ciasteczkach, z wyraźną nutą kardamonu i obłędnie słodkim, kremowym karmelem.

Jakie to było dobre!





Składniki 
na małą formę 18 cm

spód

150-200 g wegańskich ciastek korzennych
1 łyżka oleju kokosowego
1 łyżka masła orzechowego

masa

2 opakowania tofu naturalnego (po 180 g)
2 dojrzałe gruszki
1/2 szklanki cukru pudru
1/2 szklanki mleka roślinnego (lub ciut więcej, zależy od soczystości gruszek)
sok i skórka z 1 cytryny
2 płaskie łyżeczki kardamonu
1 opakowanie budyniu waniliowego
1 łyżka mąki z tapioki (lub skrobi ziemniaczanej)

wegański karmel

3/4 szklanki cukru trzcinowego lub zwykłego
1 puszka mleka kokosowego (400 ml - stała część)
1 łyżka oleju kokosowego
szczypta soli



Do dzieła!

Składniki na spód miksujemy w blenderze, ma powstać "mokry piasek" ;). Powstałymi sypkimi ciasteczkami wykładamy spód natłuszczonej formy. 

Do dużej miski wrzucamy tofu, mleko roślinne, sok i skórkę z cytryny, cukier, jedną obraną i pokrojoną gruszkę, kardamon - całość blendujemy. Dodajemy budyń w proszku, mąkę i miksujemy ponownie. Na sam koniec dodajemy obraną gruszkę startą na tarce o małych oczkach. Jak nam się spieszy, to można blendować razem z pierwszą.

W tym przepisie dodałam więcej mąki (sklejacza) z uwagi na gruszki, które puszczą trochę wody. Powstała masa nie powinna być bardzo rzadka, ale też nie zwarta. 

Masę przelewamy na spód, pieczemy około godzinę lub dłużej (zależy od wielkości blaszki, im wyższe ciasto, tym dłużej) w 180 stopniach C.

W garnku z grubym dnem umieszczamy cukier i stałą część mleka kokosowego, i podgrzewamy na małym ogniu. Często mieszamy.  Gdy cukier się rozpuści i połączy z mlekiem gotujemy karmel około 30 minut. Trzeba to robić na małym ogniu i uważać żeby cukier się nie spalił. Po 30 minutach dodajemy sól, olej kokosowy, szybko mieszamy i odstawiamy do przestudzenia. Karmel jest gotowy.

Ostudzony tofurnik polewamy karmelem, resztę zjadamy łyżką ❤






Komentarze

  1. Wygląda jak milion dolców :D połączenie smaków bardzo do mnie trafia- gruszki i karmel z kremowym nadzieniem, niebo :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz