Bezglutenowa tarta z kurkami

Gdy na horyzoncie pojawiają się kurki, już widzę nadchodzącą jesień, która jest moją ulubioną porą roku. Przed oczami stają mi dynie, jabłka, gruszki, grzane wino i korzenne przyprawy. Nie chodzi tu tylko o kulinarne sympatie, ale ubóstwiam nosić szale, szaliki, kurtki, płaszcze i cięższe buty. Może jestem dziwna, ale lubię to! I każdy wie, że najlepsze spacery to jesienne spacery, zwłaszcza po kolorowym, złocistym lesie. Trochę odbiegam od tematu, ale rozmarzyłam się.

Tarta przygotowana jest z nerkowców i kaszy jaglanej. Chciałam, żeby miała kremową konsystencję, którą zapewniły orzechy. Jeśli ich nie macie, spokojnie możecie podwoić ilość kaszy jaglanej i najzwyczajniej pominąć nerkowce.

Przygotowałam bezglutenowy spód, ponieważ chciałam wypróbować mąkę arachidową, która świetnie się spisała, a także wybornie smakowała. W połączeniu z makiem to był strzał w dziesiątkę. Możecie ją zastąpić zwykłą mąką lub na przykład gryczaną. Finalnie to będzie inny smak, lecz nie każdy ma ją w szafce.

Całość świetnie się komponuje, tarta jest pyszna. Kremowa, lekko serowa (płatki dorżdżowe plus cytryna), bardzo syta. Na pewno będzie Wam smakować!






Składniki na formę 24 cm
spód

1 szklanka mąki arachidowej
1/2 szklanki mąki z ciecierzycy
1 łyżka mąki ryżowej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1 łyżka maku
spora szczypta soli
szczypta proszku do pieczenia (bg lub nie)
2 łyżki oleju
woda

masa

1 szklanka nerkowców (150 g)
1/2 szklanki kaszy jaglanej (120 g)
200 g kurek
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
sok z 1 cytryny
5 łyżek sosu sojowego
2 łyżeczki tymianku (użyłam też trochę świeżego)
3 łyżki płatków drożdżowych
1 łyżka mąki ziemniaczanej
mały pęczek koperku
sól, pieprz



Do dzieła!

Nerkowce zalewamy gorącą wodą i odstawiamy na 20 minut. Kaszę jaglaną opłukujemy pod gorącą wodą i gotujemy w szklance wody, aż będzie miękka. W razie potrzeby dolewamy wody.

Kurki dokładnie myjemy i kroimy na mniejsze części lub zostawiamy w całości. Na patelni na oleju podsmażamy posiekaną cebulę i czosnek. Dodajemy kurki i smażymy na małym ogniu przez 10 minut. Dodajemy łyżkę sosu sojowego i smażymy jeszcze przez 5 minut.

Suche składniki na spód  mieszamy w misce, dodajemy olej i odrobinę zimnej wody, mieszamy. Powinno wyjść wilgotne i plastyczne, lekko sypkie ciasto. Spód formy do tarty wylepiamy ciastem. Podpiekamy przez 15 minut w 180 stopniach C.

Do garnka z kaszą dodajemy namoczone nerkowce z odrobiną wody, 1/3 zawartości patelni, sos sojowy, tymianek, sok z cytryny i płatki drożdżowe, i blendujemy na gładko. W razie potrzeby można dodać trochę mleka roślinnego bez cukru, aby łatwiej się miksowało. Doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy kurki i cebulę w całości, mąkę ziemniaczaną, posiekany koperek i mieszamy. Przelewamy na upieczony spód i pieczemy przez 40-50 minut w temperaturze 180 stopni C.

Zostawiamy w uchylonym piekarniku i kroimy gdy lekko przestygnie.





Komentarze

  1. Wygląda po prostu świetnie :) czas do lasu po grzyby ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz