Pierogi z zieloną soczewicą i grzybami

Data utworzenia tego przepisu to... 2015 rok. Często przygotowuję wersje robocze postów, spisuję składniki, sposób wykonania, a dopiero później gotuję, poprawiam, dodaję czegoś więcej czy mniej.

Przepis odczekał swoje i czas na jego realizację. W tym roku, pod koniec listopada przygotowałam mnóstwo pierogów do zamrożenia. Wiem, że w święta nie dam rady wszystkiego ogarnąć, a jeszcze mam sporo ciastowych zamówień.

W końcu nadarzyła się okazja, aby przygotować te pierogi.
Jeśli chodzi o przepis, to dodałam mąki orkiszowej (może być i jasna, i ciemna - chlebowa), która świetnie nadaje się do pierogów, jest plastyczna i zawsze to zdrowsze rozwiązanie.

Użyłam polskich grzybów od dziadka Józka, ale też aromatycznych shiitake, które na pewno podbijają smak.

Jeśli ich nie macie, nie lubicie lub po prostu nie chcecie, to dorzućcie jeszcze garść swojskich :)



Muffinki marchewkowo-owsiane z żurawiną, ziarnem kakao i czekośliwką

Jesienne, aromatyczne, po prostu pyszne ❤

W końcu udało mi się opublikować przepis, walka z laptopem nadal trwa. Chyba czas rozejrzeć się za nowym. A jeśli chcecie mnie w tym wspomóc, np. zamawiając mojego e-booka, to nie mam nic przeciwko! Link tutaj :)

Muffinki oczywiście można przerobić pod własne upodobania, jednak gwarantuję Wam, że ten przepis to prawdziwa petarda.



Czekośliwka, czyli powidła z czekoladą

Po trzech miesiącach czas przywrócić bloga do życia. Szkoda tylko, że robię to będąc mocno przeziębioną, gdy laptop zawiesza mi się co kilkanaście minut (muszę szybko pisać!) i od razu robi restart oraz gdy spust migawki mojego aparatu wyjechał na wakacje.

Także dziś do przepisu zdjęć czekośliwki nie będzie. Dodam, gdy naprawię aparat.

Czekośliwką zaraziła mnie moja mama, która co jesień produkuje masę słoików pełnych pysznej czekośliwki. Raz w wersji gładkiej, raz nie blendowanej z kawałkami śliwek, ale mnie bardziej odpowiada ta gładka, z dodatkową ilością kakao.

Śliwki przygotowuje się dzień wcześniej, powidła gotują się same, bez mieszania, które jest zabronione. Po 4 odcinkach serialu powidło jest gotowe.

Zapraszam po przepis na czekośliwkę.



Ciasto herbaciane z jabłkami i czerwonymi porzeczkami

Najprostszy wegański biszkopt z owocami i kruszonką.To ciasto było tak przepyszne, że zniknęło w 30 minut po upieczeniu. Co z tego, że było gorące, zjedliśmy je z Pawłem na spółkę jak nienormalni.
Ledwo udało mi się zrobić jakieś zdjęcia.

Ciasto jest małe i dosyć niskie, jeśli chcecie wyższe lub używacie większej blaszki - polecam podwoić składniki. W moim cieście użyłam 3/4 szklanki cukru i to było trochę za dużo, więc polecam tylko połowę szklanki. Na szczęście kwaśne porzeczki cudownie komponowały się z herbacianą słodyczą, a kruszonka pysznie chrupała.

Polecam na każdą okazję, jako ciacho do kawy, ciasto na imprezę lub letniego grilla.



Wegańska czekoladowa kremówka

Banalny przepis na niebanalną kremówkę, tak rozkosznie czekoladową! Zanim jednak rozpłynę się nad jej smakiem, mam dla Was kilka tipów. Koniecznie przeczytajcie!

W przepisie używamy jak to zazwyczaj bywa, schłodzonego mleka kokosowego, w którym znajduje się stała, bardzo twarda część i tylko jej używamy.

Możesz pominąć mleko kokosowe i zrobić krem tylko z budyniu i pozostałych składników.

Używamy jedynie 650 ml mleka na dwa budynie, aby był jak najbardziej sztywny.

Większość gotowych ciast francuskich jest wegańska, czytajcie składy.

To chyba tyle, w razie czego pytajcie w komentarzach.


Kremówka jest mało słodka, super czekoladowa i nie miałam oporów żeby zjeść ją na śniadanie. Na drugie zresztą też, ale na obiad wjechała sałatka, więc się nie liczy!

Masa budyniowa sama w sobie będzie sztywna, dodatek mleka początkowo trochę ją rozrzedzi, ale całość w lodówce stężeje - dzięki czekoladzie, olejowi i mleku. Moja trochę zmiękła przez przedłużoną sesję w słońcu :) Ale kto by się tym przejmował?

A tu znajdziesz przepis na kremówkę bez czekolady > klik.



Owsiane racuchy z gruszką

Śniadanie mistrzów!
Grube, zdrowe racuchy na bazie płatków owsianych z dodatkiem gruszki oraz słodzone bananem. Uwaga, uzależniają i powodują tworzenie wielu innych wariacji na ich temat!

Do podania racuchów polecam dobry dżemik (u mnie dżem z borówek), ulubiony syrop lub gorzką czekoladę.

W sam raz na letnie i jesienne śniadania ❤




Cebulowa pasta z białej fasoli i wędzonego tofu

Pyszna pasta po brzegi naładowana roślinnym białkiem. Często najprostsze rozwiązania są najlepsze i ten przepis to potwierdza. Jeśli brakuje Wam pomysłu na wegańskie kanapki - wypróbujcie to smarowidło ❤





Zupa z botwinki z białą fasolą i koperkiem

Bez zbędnych słów - dziś mam dla Was przepis na pyszną zupę z botwinki z białą fasolą. Namoczyłam i ugotowałam 500 g fasoli i do zupy zużyłam jej połowę. Możecie również użyć fasoli z puszki. Do zupy dodałam pieczonego buraka, dla podkręcenia koloru i smaku.

Zupa jest tak pyszna, że gdy myślę o tym, że starczy jeszcze na kilka dni - uśmiecham się sama do siebie. To się nazywa miłość do jedzenia! ❤

Zupę można zabielić, ja dodałam trochę śmietanki kokosowej.



Twarożek z tofu, rzodkiewką i szczypiorkiem

Mimo tego, że pogoda w maju nie rozpieszcza, to nie da się ukryć, że mamy już wiosnę. A wiosna, oprócz zieleni i słońca to pyszne, młode warzywa!

Twarożek jest banalnie prosty, a jego przygotowanie nie zajmie Wam więcej czasu niż 5-7 minut. To pasta, którą uwielbiam od czasów dzieciństwa. Nawet w wersji "sklepowej" smakowała dobrze.

Wersja wegańska jest równie pyszna i niczym nie ustępuje oryginałowi.

Siekajcie szczypior, trzyjcie rzodkiewki i kręćcie twarożek! ❤




Babka drożdżowa z "serem" i rodzynkami

Przygotowując babkę myślałam o tym, jak bardzo lubię ciasto drożdżowe. Jak bardzo lubię piec na cieście drożdżowym. Myślałam o tym, jakie to łatwe, mało pracochłonne i zawsze wychodzi, nawet jak się człowiek nie stara. I wtedy moje ciasto w ogóle nie wyrosło.

Wyszło przewrotnie. Nie mam pojęcia co się stało z pierwszym ciastem. Nie ruszyło ani odrobiny, choć drożdże w zaczynie działały. To była nauczka od losu, żeby się za bardzo nie rozluźniać.

Drugie ciasto wyszło idealnie i dalej nie rozwiązałam zagadki ciasta. Dodam, że piekłam ziemniaki, więc upiekłam i owo ciasto w formie chałki. Smakowało jak drożdżowy, ciężki zlepek mąk, trochę jak obwarzanek. Może właśnie wymyśliłam nowy przepis?

Wracając do babki. Ten pomysł chodził mi chwilę po głowie, żeby przemycić wegański twaróg (pyyyszny!) do środka babki. Z piaskową mogłoby być za ciężko, ale drożdże przyjmą wszystko (raczej). A jak ser to i muszą być rodzynki, które namoczyłam w gorącym espresso. Cud, że nie zjadłam ich całych przed pieczeniem babki.

Babkę przygotowujemy jako roladę z zawiniętym serem, a następnie pieczemy w formie do babki. Dzięki temu w środku przewija się pyszny twarożek z rodzynkami ❤



Muffinki pomarańczowe z makiem

Jeśli potrzebujecie szybkiego i łatwego przepisu na coś słodkiego na święta - to te muffiny to strzał w dziesiątkę. Wykonane są ze składników, które zazwyczaj mamy w domu. Nie wiem jak u Was, ale u mnie leżakuje tona maku, która zostaje po każdych świętach i średnio mi idzie pozbywanie się go w przeciągu roku. Dlatego dziś rano upiekłam muffinki z makiem, zawsze to dwie łyżki mniej.

Przygotowanie trwa może 5 minut, pieczenie około 35, a jedzenie... no cóż, szybko poszło!

Muffinki są słodkie i wilgotne, ze chrupiącą skórką, mak przyjemnie chrupie, a całości dopełnia pyszna pomarańcza. Polecam na co dzień jak i na Wielkanoc!





Wegański "kopiec kreta" z kremem z kaszy jaglanej

Żaden kret nie ucierpiał podczas przygotowanie tego przepisu!

Wybaczcie za suchar, ale musiałam! Nic nie poradzę na to, że dziś mam całkiem dobry humor. Może to zbyt duża ilość kawy, może efekt urlopu na Cyprze (będzie post!), ale do rzeczy.

Jeśli przyjrzycie się zdjęciom do przepisu, to zauważycie, że coś tu nie gra. Jeden mały, malutki szczegół. Tak bardzo się spieszyłam, żeby skończyć ciasto, że nie dodałam do kremu posiekanej czekolady. Oczywiście przygotowałam ją sobie, elegancko pokroiłam i... zostawiłam na desce. Zorientowałam się, gdy już nakładałam pokruszony biszkopt, więc ściąganie wszystkiego nie miało sensu.

W ogóle podczas przygotowywania przepisu, a później fotografowania nachodził mnie taki niepokój - bardzo się spieszyłam i chciałam to już mieć za sobą. Było to kompletnie nieuzasadnione. Zdjęcia są, jakie są, mogłyby być lepsze, ale mój mózg kazał mi się spieszyć.

Niemniej jednak, ciasto jest rewelacyjne. Zjedliśmy go z Pawłem niemal sami, po kawałeczku przed rowerem, po kawałku po, przy zrobionych ponad 40 km się nie liczy! Warto wspomnieć, że krem ciasta ma niesamowicie lekką, piankową konsystencję. Pamiętajcie o użyciu tylko stałej części mleka kokosowego.

Publikuję przepis w opisie z czekoladą, której Wy na pewno nie zapomnicie dodać :)



Klopsy z ciecierzycy i wędzonego tofu

Czas powrócić do przepisów typowo obiadowych. Na blogu uzbierało się sporo słodkości, jednak pora wprowadzić równowagę!

Dziś mam dla Was propozycję pełnowartościowego dania, łączącego strączki z dobrymi węglowodanami. Do klopsików możecie podać dowolny makaron, ja użyłam pełnoziarnistego spaghetti. Klopsy można również wcześniej podsmażyć na małej ilości oleju, moje ugotowałam w gorącym sosie pomidorowym i taką wersję również Wam polecam.

Klopsy są kremowe, przyjemnie wędzone. Wspaniale komponują się z sosem pomidorowym. Jeśli macie ochotę, możecie do środka dodać ulubionych pestek lub zamiast blendować tofu - rozkruszyć je w dłoniach. Klopsików wychodzi sporo, część masy zostawiłam na następny dzień i przygotowałam kotlety, które widzieliście na moim Instagramie.




Mini tarty owsiane z kremem orzechowym

Jakiś czas temu postanowiłam spróbować od niedawna dostępnego, gotowego serka mascarpone, oczywiście w wersji wegańskiej. Przeleżał w lodówce dłuższy czas, aż w końcu nadeszła jego pora. Stwierdziłam, że wykorzystam go do orzechowych mini tart, które od dawna chodziły mi po głowie.

Sam w sobie smakuje jak olej kokosowy z dodatkiem ziemniaków - baza to olej kokosowy i właśnie skrobia ziemniaczana. Smak mocno odbiega od oryginału, ale cóż - kupiłam, to trzeba zjeść. Myślę, że i tak warto wypróbować, każdy ma inny smak i dla kogoś może być to stuprocentowym odzwierciedleniem mascarpone. Dodatkowo jest fajną bazą pod inne kremy.

Mascarpone zmiksowałam z masłem orzechowym i kilkoma dodatkami, w efekcie czego powstał pyszny krem. Żeby krem nie był mdły, koniecznie dodajcie soku z cytryny. Jeśli nie chcecie używać tego serka, możecie go zastąpić stałą częścią mleka kokosowego lub zrobić własne mascarpone z mojego przepisu.



Gruszkowy tofurnik z karmelem

Przyznam, że dziwnie pisze mi się tego posta po miesięcznej przerwie. Niestety przerwy są u mnie zdecydowanie zbyt częste. Aby nadrobić zaległości, w ostatni weekend szalałam w kuchni i upiekłam między innymi ten tofurnik.

Pierwsze podejście miałam już w święta, ale czegoś mi w nim brakowało, zmieniłam trochę składniki, proporcje i następny wyszedł przepyszny. Delikatnie gruszkowy na chrupiących ciasteczkach, z wyraźną nutą kardamonu i obłędnie słodkim, kremowym karmelem.

Jakie to było dobre!




Wegańskie tiramisu z wiśniami

Dziś mój blog obchodzi urodziny. Dokładnie 6 lat temu opublikowałam pierwszy przepis, bez żadnych wstępów, powitań, po prostu wrzuciłam makaron i machina blogowania ruszyła. Dziś może zrobiłabym to delikatnie inaczej, ale cieszę się, że zdecydowałam się na ten krok. Pół roku po przejściu na weganizm założyłam bloga. Dlaczego to zrobiłam?
Bo chciałam pokazać innym co jedzą weganie, nawet najbardziej początkujący, chciałam podzielić się fajnymi pomysłami, niektóre z nich - będąc nieskromną są prawdziwą petardą, były wtedy czymś nowym i wow. Oczywiście blog mocno się rozwinął jeśli chodzi o stopień trudności przepisów, choć lubię również tworzyć szybkie i proste dania. Niestety nie mam tyle czasu ile bym chciała, aby co kilka dni dodawać nowy przepis, a każdą wolną chwilę przeznaczam na sklecenie mojego pierwszego e-booka ❤ Wkrótce napiszę o nim więcej.

Jestem dumna z mojego mascarpone, które niedługo już nie będzie moje, może już nie jest, może nigdy nie było, ale dzielę się z Wami przepisem, na najlepszą wersję tiramisu, jaką można ukręcić. Oczywiście moim zdaniem i tych co jedli :)

Pierwszy przepis z mascarpone tutaj.



Dyniowy pudding z tapioki

Cześć po przerwie!

Jednym z moich ulubionych deserów, który nie zawiera czekolady jest tapioka. Uwielbiam ją za konsystencję, to że z małej porcji wychodzi jej cała masa i można przygotować ją w milionie odsłon.
Na blogu znajdziecie już kilka deserów z tapioki.

Dziś mam dla Was wersję jesienno-zimową.
Z dynią, pomarańczą i korzennymi przyprawami ❤



Świąteczna sałatka "śledziowa" z buraczkami

Nie jest moją intencją, aby bakłażan w tym przepisie smakował bardzo "śledziowo", choć i tak ten smak jest obecny. Zacznę od historyjki, gdzie dwa lata temu będąc w Grecji kupiłam bakłażany w zalewie octowej, które były oszukańczym, wegańskim śledziem w 100%. Poważnie, kawałek warzywa był nie do odróżnienia od ryby. Wnioski nasunęły się same - to ocet robi robotę. Zresztą jak wiadomo, śledzie przygotowuje się właśnie w ten sposób.

Niewielką ilość octu przemycam do majonezu, lecz jeśli chcecie, możecie je zamarynować według upodobań (mieszanka octu, oleju i wody plus przyprawy) i dopiero później podsmażyć. 

Jeśli chodzi o buraki warto je upiec przy okazji pieczenia pasztetu lub ciasta. Buraki myjemy, zawijamy w folię aluminiową i pieczemy około 1,5 godziny w 185 stopniach C, jeśli pieczemy solo, temperatura może być wyższa, a czas pieczenia krótszy. Oczywiście wiele zależy od wielkości buraka.

Polecam zrobić od razu podwójną porcję, bo sałatka jakoś tak szybko znikła ;)



Owsiana tarta z masą makową

Tarta - a nawet ciasto, bo jest dość wysoka dla miłośników maku i osób, które nie wyobrażają sobie makowego ciasta w święta. Inspiracją była moja poprzednia tarta ze śliwkami, do której wystarczy delikatnie zmienić proporcje i nadzienie. Gwiazdki wpisują się idealnie w świąteczny klimat ❤

Lubię wypieki na mące owsianej ze względu na to, że są zdrowsze, a ciasto jest miękkie i kruche jednocześnie. Porządnie naładujcie masę makową bakaliami, jeśli macie ochotę, to możecie dodać również orzechy. Świątecznie polecam!


Jagielnik śliwka w czekoladzie

Czas wrócić z przepisami na pyszne jagielniki, a idealną okazją do tego są święta. Już dłuższą chwilę nie robiłam wypieków dla siebie, a jeśli obserwujecie mój Instagram, na pewno widzieliście tam masę tortów. Niestety niemal żadnego nie było mi dane spróbować, dlatego czas na słodkości dla mnie :) Jeśli jesteście fanami śliwki w czekoladzie, to tym wypiekiem będziecie w pełni usatysfakcjonowani.

Ciasto jest kremowe, obłędnie czekoladowe z wyraźnym akcentem amaretto i pysznymi śliwkami. Dodatek alkoholu podkręca smak ciasta, na pewno dobrze sprawdzi się również rum.

Jeśli kolację wigilijną chcecie zakończyć czymś słodkim - nie ma lepszego ciasta niż to.

Mój jagielnik kroiłam krótko po upieczeniu, ale polecam odstawić ciasto do stężenia. Po schłodzeniu w lodówce będzie znacznie twardsze, tak samo spód. Na drugi dzień smakuje nawet lepiej - o ile dotrwa...



Dyniowe ślimaczki z jabłkami i orzechami

Solidna porcja drożdżowych ślimaczków w słodkiej, jesiennej odsłonie czyli z dynią, jabłkami, orzechami i cynamonem.

Ciasto drożdżowe ostatnio dobrze mnie się słucha, więc to wykorzystuję. Tak jak wspomniałam, porcja jest duża, więc możecie całość podzielić na pół lub zrobić drugie nadzienie, choć najlepiej zostawić jak jest, bo bułeczki są pycha.

Drożdżówki są mało słodkie, jeśli lubicie słodszą wersję, polecam przygotować cynamonowo-pomarańczowy lukier. To co, zagniatamy ciasto?



Guacamole z czarną fasolą

Jeszcze do niedawna bardzo lubiłam awokado. Uściślając - dalej lubię, ale niestety nie mogę go jeść. Zjedzenie 2 cm kawałeczka koczy się u mnie silnym bólem brzucha i niestety nie zdarzyło się to raz czy dwa. Alergie wychodzą również z czasem i właśnie u mnie trwa ta na awokado.

Mimo tego, nie porzucę przepisów z awokado w roli głównej. Paweł będzie się cieszył, więcej jedzenia dla niego 😊
Poniżej klasyczne guacamole, z dodatkiem białka w postaci czarnej fasoli.




Drożdżowe ślimaczki ze szpinakowym pesto

Przy okazji robienia pizzy dla Pawła postanowiłam wyrobić górę ciasta drożdżowego i połowę przeznaczyć na ślimaczki. Jak już się męczyć, to dla jakiegoś celu 😊

Mając sporo szpinaku, orzechy laskowe, które pozostały po "dojeniu" mleka ukręciłam pyszne, mocno czosnkowe pesto.

Takie bułeczki idealnie nadadzą się na imprezę lub dłuższą podróż.


Zupa krem z pieczonej dyni i papryki

Gdy byłam dzieckiem papryka była moim ulubionym warzywem. Potrafiłam chrupać ją solo, bez żadnych dodatków. Teraz znam i lubię zbyt wiele warzyw, żeby mieć jedno ulubione (choć wiadomo, że ziemniaczki byłyby wysoko w rankingu).
Niemniej jednak czuję, że miłość do papryki nigdy mi nie przejdzie.

Zupa jest rozgrzewająca, kremowa, mocno paprykowa, dodatkowo podkręcona smakiem wędzonej papryki. Nie ma tu zbyt wielu przypraw, bo samo połączenie pieczonej dyni i papryki plus odrobiny soli już jest przepyszne.
To ważne, żeby upiec warzywa. Po pierwsze skórka z papryki i dyni łatwo odejdzie, po drugie, to kompletnie inny smak niż gotowanych warzyw.

Krem idealny na jesień i zimę ❤





Dyniowe curry z ciecierzycą i szpinakiem

Na zewnątrz robi się coraz chłodniej, liście pomału spadają z drzew. Ubiegły weekend spędziłam zwiedzając Szczeliniec Wielki i Błędne Skały. Te miejsca były na mojej jesiennej liście życzeń i choć widziałam je drugi raz, były tak samo zjawiskowe jak za pierwszym. Co ciekawe, w schronisku na Szczelińcu dostępne są wegańskie dania, w tym roku widniał gulasz wegański i pęczak z warzywami. Trzy lata temu jadłam tam risotto z porem i pieczarkami. Bardzo mnie cieszy, że opcje roślinne zostają w menu. Jeśli macie ochotę na kilka zdjęć z wycieczki, zapraszam na mojego Instagrama.

Do wykonania poniższego curry użyłam surowej dyni. Jeśli masz ochotę możesz użyć upieczonej. Skróć wtedy czas gotowania dyni. Curry nie jest ostre, jego ostrość zależy między innymi od składu pasty curry, a moja jest bardzo łagodna. Oprócz pasty użyłam jedynie kurkumy i czosnku. Smak dyni mi wystarcza. Oczywiście możecie dodać na przykład imbir i ostrą paprykę.

Miska curry i lecimy pod kocyk!



Pomarańczowy tofurnik z orzechową czekoladą

Gdy stwierdziłam, że udekoruję tofurnik mandarynkami z drzewka, wydawało mi się to świetnym pomysłem. Teraz, gdy oglądam zdjęcia, to chce mi się śmiać, w mojej wyobraźni prezentowało się to lepiej. Ale cóż, akurat tutaj liczy się smak!

Tofurnik ma idealną, kremową konsystencję. Jest lekko słodki, wyraźnie pomarańczowy z chrupiącym orzechowym spodem i pyszną polewą czekoladowo orzechową.

Do masy użyłam całej, dokładnie obranej pomarańczy, a także jej skórki oraz soku pomarańczowego z miąższem. Takie połączenie spełniło moje oczekiwania, ale możecie też kombinować z większą ilością świeżej pomarańczy.

To ciasto będzie idealne na święta, do środka można dorzucić również orzechy lub rodzynki. Wiem, że to drugie dla wielu osób to profanacja, ale ja je uwielbiam :)

Podane składniki są na bardzo małą formę, więc jeśli używacie większej, koniecznie zwiększcie ich ilość.


Kotlety z kaszy jaglanej i suszonych pomidorów

Mocno pomidorowe, lekko kwaśne z chrupiącymi orzechami włoskimi. Przepis chodził za mną wręcz od momentu powstania bloga, a było to dobre kilka lat temu. W końcu ocaliłam słoik suszonych pomidorów i przechowałam go właśnie do tego przepisu. Mam sporo przepisów, które są wręcz napisane bez gotowania, tylko czekają na realizację. Kolejka jest długa, bo opiewa na niemal 200 pozycji. Kto to wszystko zje?!

Jeśli macie ochotę, możecie użyć pomidorów suszonych na słońcu, trzeba je będzie namoczyć przez około godzinę w letniej wodzie.

Do takich kotletów nie trzeba zbyt wielu dodatków, kasza jest bardzo sycąca, więc wystarczy je podać z warzywami, sałatką lub surówką. Idealny, wegański obiad!



Wytrawne muffinki z cukinią

Cukinia nadaje się świetnie do słodkich wypieków, ale co dziwne, w słonych spotyka się ją rzadko. Szkoda, bo ma duży potencjał i pasuje do wielu dań. Poniższe muffiny to świetna przekąska, napisałabym że idealna do zabrania do szkoły czy pracy, lecz z uwagi na spory dodatek czosnku - odradzam ;)
Chyba, że chodzi o to, żeby nikt się do Was nie zbliżał, to polecam.

Muffinki wychodzą wilgotne, z zewnątrz chrupiące z mocno wyczuwalnym czosnkiem. Do ich wykonania użyłam pasty z czosnku, oliwy i natki pietruszki, którą przygotowała moja mama. To prawdziwa czosnkowa bomba! Mam nadzieję, że poniższe proporcje odtworzą ten smak.



Bataty faszerowane chlebowcem (jackfruitem) i czerwoną fasolą

Puszkę chlebowca kupiłam tak dawno temu, że wręcz zaczęłam się bać, że się przeterminuje.
W ostatni weekend postanowiłam w końcu go wykorzystać. Bardzo popularnym przepisem na chlebowca jest "pulled pork", lecz stwierdziłam, że trochę zaimprowizuję i po prostu potraktuję go jak mięso, którego smak ma przypominać.

Przygotowałam ostre nadzienie z fasoli i chlebowca, z dodatkiem pomidorów oraz ...keczupu, nafaszerowałam nim słodkie ziemniaki i polałam słodko-kwaśnym, orzechowym sosem. Całość komponowała się ze sobą świetnie.

A co ze smakiem jackfruita, czy faktycznie jest mięsny? Tak, jest. Mnie w tym wydaniu przypominał mięso z gotowania bigosu. Naprawdę! To zabawne, ale struktura idealnie udaje mięso, może za smakiem bigosu stał kumin i wędzona sól, ale z Pawłem doszliśmy do wniosku, że to stuprocentowy bigos 😂

Chlebowca kupiłam na Urban Vegan. Spróbujecie?


Krem pomidorowy z batatem i czerwoną soczewicą

Prosta zupa krem, słodko-kwaśna, z małą ilością przypraw - smak warzyw ma dominować. Użyłam czerwonej czubrycy, ale wystarczy czosnek, bazylia, sól i pieprz - smak i tak będzie wyrazisty.
Korzystam z sezonu pomidorowego jak mogę, toteż użyłam świeżych pomidorów. Zimą polecam puszkowane lub przecier bądź passatę.
Prosiliście o przepis na IG, więc ocaliłam ostatnią miskę zupy i zrobiłam słabe zdjęcia ;)



Czekoladowy hummus

A gdyby tak tym razem zamiast klasycznego hummusu przygotować jego słodką wersję? Przepis przypadnie do gustu wszystkim fanom czekolady i masła orzechowego. Pasta idealnie nadaje się do kanapek, gofrów, naleśników czy owsianek, choć ja większość pochłonęłam łyżeczką :)

Czekoladowy hummus z poniższego przepisu jest mało słodki, lecz intensywnie czekoladowy. Jeśli macie ochotę na słodszą wersję to polecam blendowanie z namoczonymi daktylami lub po prostu z ulubionym słodem.

To jak? Odstawiamy czosnek i oliwę, i kręcimy czekoladowy hummus!



Bezglutenowa tarta z kurkami

Gdy na horyzoncie pojawiają się kurki, już widzę nadchodzącą jesień, która jest moją ulubioną porą roku. Przed oczami stają mi dynie, jabłka, gruszki, grzane wino i korzenne przyprawy. Nie chodzi tu tylko o kulinarne sympatie, ale ubóstwiam nosić szale, szaliki, kurtki, płaszcze i cięższe buty. Może jestem dziwna, ale lubię to! I każdy wie, że najlepsze spacery to jesienne spacery, zwłaszcza po kolorowym, złocistym lesie. Trochę odbiegam od tematu, ale rozmarzyłam się.

Tarta przygotowana jest z nerkowców i kaszy jaglanej. Chciałam, żeby miała kremową konsystencję, którą zapewniły orzechy. Jeśli ich nie macie, spokojnie możecie podwoić ilość kaszy jaglanej i najzwyczajniej pominąć nerkowce.

Przygotowałam bezglutenowy spód, ponieważ chciałam wypróbować mąkę arachidową, która świetnie się spisała, a także wybornie smakowała. W połączeniu z makiem to był strzał w dziesiątkę. Możecie ją zastąpić zwykłą mąką lub na przykład gryczaną. Finalnie to będzie inny smak, lecz nie każdy ma ją w szafce.

Całość świetnie się komponuje, tarta jest pyszna. Kremowa, lekko serowa (płatki dorżdżowe plus cytryna), bardzo syta. Na pewno będzie Wam smakować!




Pasta primavera

Prosty i szybki, letnio-wiosenny makaron, do którego pasuje niemal każde warzywo.

Świetnie sprawdzą się również zielone szparagi, które pierwotnie były w planie, ale niestety spóźniłam się z zakupem. Przepis chwilę leżał w kolejce.

Do makaronu możecie dodać wszystko to, na co macie ochotę. Strzałem w dziesiątkę będą szpinak, jarmuż i na przykład papryka. Ma być lekko i kolorowo. Do tego prosta mieszanka przypraw, czosnek i oliwa - obiad z głowy!




Letnie curry z cukinii

Lato obfituje w cukinie. Często mnie pytacie co zrobić z tego warzywa. Czasami sama nie mam weny, zwłaszcza wtedy, gdy dostaję ją od każdej możliwej osoby, która ma ogródek. Cukinia może się znudzić i przejeść, dlatego warto ją przygotować w różnych formach.

Dziś mam dla Was lekkie curry z cukinii. Bardzo nam z Pawłem smakowało. Było aromatyczne, kremowe i warzywa miały idealną twardość. W połączeniu z ryżem po takim daniu nie ruszam się przez kilka godzin. Zwłaszcza w deszczowy dzień.

Do przygotowania curry możecie użyć pasty curry dodając ją przy podsmażaniu cebuli i czosnku. W moim daniu użyłam liści kafiru, które bardziej pasują do kuchni tajskiej niż indyjskiej, lecz nadają świetny cytrynowy smak daniu i mam ich sporo. Warto również do curry dorzucić łyżkę soku z cytryny.



Kotlety "rybne" z kaszy jaglanej, tofu i nori

Dla mnie bardzo rybne, dla mojej mamy "chyba zapomniałaś jak smakuje ryba".

Nie zmienia to faktu, że są po prostu pyszne. Miękkie w środku z mocnym wędzonym (i rybim 😂) smakiem, a wędzona papryka dodatkowo podkręca ostrość.
Pół łyżeczki wystarczy!

Uprzedzając pytania typu "po co na weganizmie odtwarzać smak ryb?" Po to żeby: raz - pokazać że się da; dwa nie trzeba jeść ryby, czyli zabijać biedactwa, a mieć smak ryby (win-win), trzy - kto mi zabroni? 😉

Użyłam suszonych glonów nori, które kupiłam dawno temu z myślą o tych kotlecikach i musiało minąć z półtora roku, żebym je zrobiła. Możecie je zastąpić zwykłymi arkuszami do sushi. Jeden na podane proporcje powinien wystarczyć.




Hummus z ajwarem

Ajwar jest dobry, bo jest dobry! ❤

Hummus z dodatkiem tej pasty kręciłam dwukrotnie. Pierwszy raz na kuchnię społeczną w Rzeszowie, gdzie użyłam nieziemskiego ajwaru przywiezionego z Bośni i Hercegowiny. Wyszedł genialny.

Drugim razem był to ajwar z popularnego u nas sklepu. Hummus również był bardzo dobry, lecz wyczuwalna była przepaść, pomiędzy użytymi ajwarami. Pewnie lepiej zrobić samemu, ale kto go zrobi lepiej niż mieszkańcy Bałkanów?

Generalnie ajwar to pasta z papryki i bakłażanów, z dodatkiem czosnku, często w ostrej wersji. Ja jestem od niej kompletnie uzależniona i słoik w mojej lodówce długo nie postoi. Jem jako sos do tofu, makaronu, na kanapce lub łyżką prosto ze słoika. Jeśli będziecie na Bałkanach, to koniecznie przywieźcie kilka słoików ajwaru i ljutenicy. Osobiście polecam taki z macedońską flagą na zakrętce, produkowany właśnie tam. Najlepszy!

A i jeszcze ciekawostka, ajwar jest często zwany wegetariańskim kawiorem!



Tofurnik z malinami i kruszonką

Ciasto idealne na leniwą niedzielę. Nie fit, udające sernik i to jeszcze z kruszonką.

Przygotowałam je w bardzo małej tortownicy, więc jeśli chcecie większe, z pewnością powinniście dorzucić kostkę tofu. Maliny równie dobrze można zastąpić borówkami, porzeczkami, wiśniami, ale to nie będzie to samo. Maliny są najlepsiejsze! ❤

Ciasto zniknęło z prędkością światła i nie napiszę ile osób je zjadło, bo wstyd. Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że było bardzo małe.

Masa z tofu jest przyjemnie kremowa i bardzo miękka, jak to mówią w reklamach "rozpływa się w ustach". Koniecznie musicie wypróbować! Dajcie znać, wyślijcie fotkę lub napiszcie do mnie na Instagramie.

Tip: do kruszonki możecie użyć samej mąki pszennej + wody, cukru i oleju. Świetnie się również sprawdzi mąka owsiana. Cukier można zastąpić ksylitolem lub czym tam chcecie :)




Tofucznica z zielonymi szparagami i jarmużem

Trochę inna tofucznica. Bez curry i kurkumy, za to z odświeżającym sokiem z cytryny. Smak nadają tu warzywa, w szczególności szparagi. Pamiętajcie, żeby ich nie przegotować. Powinny być mocno zielone i chrupiące. Takie smakują najlepiej ❤

Niestety, wygląda na to, że szparagowy sezon właśnie się kończy, choć gdzieniegdzie jeszcze je widuję.

Warto zakończyć sezon porządną porcją zielonej tofucznicy!



Czekoladowy jagielnik z malinami (bez pieczenia)

Przez bardzo długi czas myślałam, że ten przepis znajduje się na blogu. Mogła mnie zmylić tarta jaglana, która jest bardzo podobna.

Nawet nie wiecie jak bardzo się ucieszyłam, gdy odkryłam, że brakuje tak pysznego przepisu. Każdy pretekst do zrobienia ciasta jest dobry. Zwłaszcza takiego, które nie powoduje zbyt wielu wyrzutów sumienia 😄

Jagielnik jest mało słodki i bardzo czekoladowy. Kwaśne maliny świetnie pasują do mocno czekoladowego ciasta. W zależności od tego jak mocno zblendujecie kaszę, od tego będzie zależało jak bardzo ciasto będzie kremowe. Ja trochę się powstrzymywałam, ponieważ czułam, że mój blender zbyt wiele już przeszedł. I tak jest w świetnym stanie przy tym co robię i jak długo go używam, ale ostatnio przejął również rolę blendera kielichowego, który niestety zakończył swój wieloletni żywot i to jeszcze w spadku po mojej mamie.

Ciasto jest idealne na upały, nie trzeba odpalać piekarnika ❤ I najlepiej smakuje na drugi dzień!



Drożdżówki z jagodowym twarożkiem i lukrem

Trochę inne jagodzianki, z dodatkiem tofu w roli białego sera. Może przypieczony twarożek nie wygląda zbyt apetycznie, ale drożdżówki są bardzo dobre. Koniecznie przygotujcie je z lukrem, jak sobie słodzić, to na całego! Ja zaczęłam od rana.

Miałam dziś "świetny" poranek. Kończyłam tort na zamówienie z brzoskwiniami i morelami, robiłam ciasto drożdżowe, twarożek oraz hummus z ajwarem jednocześnie (tzw. międzyczas).

Moim śniadaniem był kawałek odciętego biszkoptu, twarożek jagodowy wyżerany łyżką i kanapka z hummusem ze zdjęcia, które wrzucałam dziś na Facebooka. Dieta cud!

I jeszcze dygresja na koniec. Na Podkarpaciu częściej używa się słowa borówki niż jagody, ale to jagody to takie ładne słowo ❤

Zupa z botwinki z kaszą jaglaną i fasolką szparagową

Zdecydowanie zbyt rzadko gotuję zupy, a bardzo lubię je jeść. Pewnie już setki razy Wam wspominałam o jednej z moich byłych prac, jakim było gotowanie hektolitrów zupy każdego dnia. Widocznie jeszcze muszę to odchorować, więc zupy gotuję dosłownie od święta.

Dziś mam dla Was sezonową zupę z botwinki z fasolką szparagową. Botwinka w tym momencie jest bardzo tania i warto z niej korzystać. Chyba najłatwiejszą potrawą z jej użyciem jest właśnie zupa. Możecie dodać właściwie wszystkie warzywa na jakie macie ochotę.

Botwinka rządzi!



Ogrodowa sałatka z kalarepą i bobem

Pierwszy bób w tym roku za mną!

Połowę paczki zjadłam solo, drugą przeznaczyłam na sałatkę ogrodową. Dlaczego ogrodową? Bo wszystkie zioła, sałata, oraz rukola i nawet kalarepa pochodzą z ogrodu mamy Pawła. Za dobrze nam!

Sałatka idealnie sprawdzi się na lekki obiad lub jako dodatek do wypasionego wegańskiego grilla ❤





Hummus ze smażoną cebulą

Pyszny hummus z polskim akcentem 😉

Jeśli jesteście fanami smalcu z fasoli, to cebulowy hummus na pewno przypadnie Wam do gustu.

Niedługo blog zamieni się w blog o hummusie, a mam jeszcze kilka propozycji. Mam nadzieję, że nikomu to nie przeszkadza. Ostatnio mi zarzucano, że są tu same przepisy na ciasta, więc rozpoczynam chwilowy ciastowy detoks z naciskiem na hummus w stu wersjach 😃


To co, blendujemy?



Jagielnik z rabarbarem i truskawkową agaretką

Ostatnio mało dzieje się na blogu, mimo kilku przepisów w zanadrzu. Jak już pewnie wiecie, zbieram pieniądze na otwarcie wegańskiej cukierni w Rzeszowie. Link znajdziecie tutaj. Zbiórka niestety nie idzie tak dobrze jakbym chciała, więc będę bardzo wdzięczna za każdą pomoc.

Niemniej warto próbować, jak nie drzwiami - to oknem! Zbiórka oraz praca zajmuje mi trochę czasu, lecz muszę się przyłożyć i opublikować wszystko co dla Was mam.

Dodatkowo przygotowuję przepisy do e-booka, który można wybrać jako nagrodę w wyżej podlinkowanym projekcie - ich nie będzie na blogu 😊 Także jeśli jesteście zainteresowani przepisami lub warsztatami ze mną - klikajcie!

Dziś mam dla Was małą kwintesencję wczesnego lata, truskawki i rabarbar w pysznym jagielniku. Bardzo smakował Pawłowi, a to wyczyn, żeby jadł ciasto z kaszy jaglanej!

Jagielnik jest turbo prosty, na pewno poradzicie sobie z jego przygotowaniem ❤




Łazanki z młodą kapustą i cytrynową ciecierzycą

Łazanki - choć u mnie z penne, sprawdzą się z każdym innym makaronem i nie ma co tu się spierać o nazwę. Przygotowałam je z młodą kapustą, pieczarkami i cytrynową ciecierzycą. Klasyczne smaki w lekko innym wydaniu.

Pierwotnie do łazanek miał trafić tempeh, ale niestety zbyt długo czekał na swoją kolej w lodówce. Paweł koniecznie chciał "podbić białko" w daniu, więc padło na cieciorę. I to był świetny wybór!

Warto go czasem słuchać 😈

Cytrynowa ciecierzyca pasuje tu idealnie, od razu przypomniała mi się Grecja, gdzie jedliśmy ją w cytrynowym dressingu na pięknym tarasie nieziemskiej restauracji.
Że jutro do pracy?




Wielkanocna babka "zeberka"

Spóźniony przepis na babkę "zeberkę", lecz jej wykonanie nie powinno się ograniczać tylko do świąt. Można ją upiec w zwykłej okrągłej formie, bez czekania na Wielkanoc.

Moja babka strasznie wyrosła, ale stwierdziłam, że póki w miarę prosto stoi to nie będę jej przycinać. Ciasto jest lekko wilgotne, w mojej wersji przeważa część z kakao. Zdjęcie w przekroju znajdziecie na moim Instagramie.


Wegański tort Leśny Mech

Wielkanoc na zielono!

Postanowiłam zweganizować tort Leśny Mech, zwany też Leśnym Runem. Robiłam go kilkukrotnie pracując w pewnej cukierni, ale na blogu nigdy się nie pojawił. A święta to chyba dobry czas na takie wypieki.

Wspaniale będzie wyglądał na świątecznym stole, z powodzeniem zastępując inne zielone dodatki typu rzeżucha. Uwierzcie mi, on jest naprawdę intensywnie zielony, wszystko na naturalnym szpinakowym barwniku ;)

W odczuciu gości - nie czuć szpinaku, mnie delikatnie zalatuje, choć skórka cytrynowa dobrze to maskuje. Tort jest mocno wilgotny, lekki i świeży. Maliny świetnie do niego pasują, tak samo jak dżem malinowy, warto nim przełożyć biszkopty.

Zdjęcia przekroju wrzucę na Instagrama. To do dzieła! :)



Pasztet fasolowy z chrzanem i marynowanymi pieczarkami

To już ostatnia świąteczna propozycja, możliwe że wrzucę jeszcze jeden przepis, ale już po Wielkanocy. Zawsze będzie na przyszły rok lub po prostu bez okazji.

Jeśli jesteście fanami chrzanu, to koniecznie musicie upiec ten pasztet. Natomiast jeśli za nim nie przepadacie - dodajcie zaledwie 1/2 łyżki dla podkręcenia smaku. Ilość podaną w przepisie mocno czuć, zarówno w smaku jak i zapachu, a także czasami coś zapiecze ;)

Uważajcie również na marki chrzanu, większość ma w składzie mleko, jednak moim zdaniem nie ma problemu ze znalezieniem takiego bez.

A i naprawdę polecam zmielić liście laurowe i dodać do pieczeni.
Zapewniają wspaniały aromat ❤




Kawowe babeczki z nerkowców

Mini babeczki z nerkowców, na zimno. I to jeszcze z kawą. To musi być pyszne.
A przepraszam, to jest pyszne!

Kremowa, mocno kawowa masa z nerkowców i gorzko-kwaśny spód wspaniale ze sobą współgrają. Mrożone "nerniki" smakują jak porządne lody. Polecam je przed wyjęciem z foremek potrzymać w zamrażarce, wtedy ładnie wyjdą z foremek.

Dawno nie jadłam tak dobrego deseru. Polecam zamrozić sobie jedną sztukę i o niej zapomnieć. Ile będzie radości przy następnym wyciąganiu mrożonego brokuła! ❤





Ciasteczkowe tiramisu

Jakiś czas temu kupiłam wegańską śmietankę do ubijania, która bardzo dobrze się sprawdziła. Ma kilka plusów, ale też minusów. Plusem jest to, że świetnie się trzyma, jest mało słodka i naprawdę smakuje jak prawdziwa bita śmietana. Jej największym minusem jest skład, któremu się nie przyjrzałam, bo byłam tak podekscytowana zakupem i samym znaczkiem "vegan", że pominęłam czytanie składu. A skład to m.in. tłuszcze, w tym palmowy...
Raczej nie powtórzę tego zakupu, spróbowałam, wiem czym to się je i na tym zakończmy eksperyment. Zdecydowanie wolę mleko kokosowe.

Zamiast śmietanki możecie użyć tłustego, schłodzonego mleka kokosowego (tylko stałej części), warto do niego dodać soku z cytryny i cukru pudru.

Ten przepis to bardziej wariacja na temat tiramisu, bo składa się z samej śmietanki i dodatkowo korzennych ciastek zanurzonych w kawie. Nie zmienia to faktu, że to wspaniały deser!

Jeśli szukacie prawdziwego smaku wegańskiego tiramisu, to odsyłam do tego przepisu - tiramisu z silken tofu. Jest przepyszne!

Ciasto możecie przygotować też w pucharkach lub innych naczyniach.



Prawa autorskie

Zdjęcia publikowane na blogu weganka.com są moją własnością intelektualną i zabraniam ich rozpowszechniania oraz modyfikowania bez mojej wiedzy i zgody.
Copyright © Kuchnia wegAnki