Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jeszcze ciepłe!

Kotlety "rybne" z kaszy jaglanej, tofu i nori

Dla mnie bardzo rybne, dla mojej mamy "chyba zapomniałaś jak smakuje ryba".

Nie zmienia to faktu, że są po prostu pyszne. Miękkie w środku z mocnym wędzonym (i rybim 😂) smakiem, a wędzona papryka dodatkowo podkręca ostrość.
Pół łyżeczki wystarczy!

Uprzedzając pytania typu "po co na weganizmie odtwarzać smak ryb?" Po to żeby: raz - pokazać że się da; dwa nie trzeba jeść ryby, czyli zabijać biedactwa, a mieć smak ryby (win-win), trzy - kto mi zabroni? 😉

Użyłam suszonych glonów nori, które kupiłam dawno temu z myślą o tych kotlecikach i musiało minąć z półtora roku, żebym je zrobiła. Możecie je zastąpić zwykłymi arkuszami do sushi. Jeden na podane proporcje powinien wystarczyć.




Najnowsze posty

Hummus z ajwarem

Tofurnik z malinami i kruszonką

Tofucznica z zielonymi szparagami i jarmużem

Czekoladowy jagielnik z malinami (bez pieczenia)

Drożdżówki z jagodowym twarożkiem i lukrem

Zupa z botwinki z kaszą jaglaną i fasolką szparagową

Ogrodowa sałatka z kalarepą i bobem

Hummus ze smażoną cebulą

Jagielnik z rabarbarem i truskawkową agaretką

Łazanki z młodą kapustą i cytrynową ciecierzycą

Zbieram na wegańską cukiernię w Rzeszowie!

Batony proteinowe z ziarnem kakao

Wielkanocna babka "zeberka"

Wegański tort Leśny Mech