wtorek, 20 września 2016

Faszerowane bataty z sosem fistaszkowym

Wielu osobom może się wydawać, że faszerowane warzywa to taki banał, który serwuje się osobom niejedzącym mięsa.
Coś w tym jest, ponieważ zasiadając za stołem na rodzinnych imprezach i nasłuchując o tym, że możesz zjeść tę babkę, bo jest prawie wegańska i ma tylko jedno jajko, więc przestań się wydurniać - pojawia się ono! Faszerowane warzywo! Co za szczęście!

Piszę o tym z przymrużeniem oka, co nie znaczy, że nie jestem fanką faszerowanych warzyw. Uwielbiam je i zawsze chętnie po nie sięgam. Od tych najprostszych papryk naładowanych ryżem z pieczarkami, do tych bardziej wymyślnych, na przykład batatów z pomidorami i fasolą, polanych sosem fistaszkowym. Ach, co to za smak! 

Faszerowane warzywa są zawsze świetnym pomysłem na obiad, jednak jadam je najczęściej na weselach ;) Ostatnie dwa wesela na których byłam, były wspaniałe pod względem wegańskich potraw, stół dosłownie się uginał i był najbardziej kolorowy i apetyczny na całej sali. I zgadnijcie co podawali... :)

Także do dzieła, faszerujemy!





















































czwartek, 15 września 2016

Słodka focaccia ze świeżymi figami

Uwielbiam pizzę na grubym cieście, więc focaccia to dla mnie strzał w dziesiątkę. Bo focaccia, to taka puszysta pizza z małą ilością składników, często podawana z oliwą z oliwek.

W wersji na słodko warto jej spróbować w połączeniu z syropem klonowym. Gwarantuję Wam, że dodatek słodkich fig Was oczaruje. Pychota!





















































niedziela, 4 września 2016

Wegańskie spaghetti carbonara

Jeśli śledzicie wegańskie newsy, to na pewno słyszeliście/słyszałyście o inicjatywie Vegan Baczer, czyli wegańskim dobrym rzeźniku. Chłopaki z VB zajęli się rozpowszechnianiem produktów w wersji wegańskiej takich jak boczek, pieczeń i kiełbasa pepperoni oraz majonez, smalec i sos BBQ.

Każdy z produktów mi smakował, mimo że nie jestem jakąś straszną fanką "fake meat". Zjem, żeby sprawdzić jak smakuje, ale nie widzę tego u siebie na co dzień. Mimo tego, takie produkty są potrzebne, od razu chcę do tego nawiązać, bo wiem że będziecie pytać :)

Po co na weganizmie jeść "podróbki" mięsa?

A po to, że wielu wegan przeszło na weganizm ze względów etycznych, a w dalszym ciągu lubi smak mięsa, jednak empatia jest silniejsza niż krzywdzenie zwierząt dla kawałka szynki.
Poza tym, dobrze jest pokazać osobom na diecie tradycyjnej, że my też mamy takie produkty, które smakują tak samo, a nawet lepiej, są zdrowsze i nie odbierają życia niewinnym istotom.

Fajnie też przygotować na przykład wegańskie spaghetti carbonara i podać je rodzinie, żeby wpadła w konsternację, "ale jak to z mięsem?" :)

Zamiast wegańskiego boczku możecie użyć tempehu, na pewno świetnie się sprawdzi.

Jeszcze tylko kwestia oryginalnego przepisu. W oryginalnej carbonarze nie ma śmietany, a jest jajko, często też ser lecz to nie jest oryginalny przepis, też dlatego, że to wegańska wersja :)






















































środa, 31 sierpnia 2016

Pieczone brzoskwinie z orzechami włoskimi

Ten przepis miałam zrealizować już w tamtym roku. Za każdym razem gdy kupiłam brzoskwinie, kompletnie zapominałam o przepisie, a owoce lądowały w koktajlu lub były jedzone na surowo.

Na szczęście w końcu się udało i dziś mogłam zajadać się pieczonymi brzoskwiniami z pysznym orzechowym nadzieniem. Polecam Wam taką formę deseru. Jest sezonowa, smaczna i nie wymaga dużego nakładu pracy.

Tak jak co roku napiszę - już czuję jesień!





















































sobota, 20 sierpnia 2016

Limonkowy pudding z tapioki z herbatą matcha

Kolejny zielony przepis!

Zaproponowałam Wam już dwa przepisy na pudding z tapioki, piernikowy oraz kawowy.

Matcha, czyli sproszkowana zielona herbata pojawia się tu drugi raz. Wcześniej wykorzystałam ją do kremu w orkiszowych muffinkach. Jeśli szukacie naturalnego, zielonego barwnika, koniecznie po nią sięgnijcie.

Mam nadzieję, że pomysł na ten orzeźwiający, herbaciany deser przypadnie Wam do gustu! Uwielbiam żelkową konsystencję puddingu, mogłabym się nim zajadać bez końca :)





















































niedziela, 14 sierpnia 2016

Penne z pesto pietruszkowo-orzechowym

Pesto to jeden z najszybszych i najprostszych dodatków do makaronu. Zrobicie je dosłownie w 10 minut, a jeśli w międzyczasie ugotujecie makaron, to już w ogóle będzie to ekspresowy obiad.

W przepisie możecie użyć dowolnych orzechów, można je również wcześniej podprażyć, aby ich smak był bardziej intensywny.

Weganizm jest łatwy! :)





















































poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Bezglutenowy tort z jaglanym kremem różanym i malinami

Tort bez wyrzutów sumienia! Bezglutenowy i bez cukrowy, w dodatku na kaszy jaglanej i ze zdrowymi, sezonowymi malinami.

To jeden z moich eksperymentów na mące bezglutenowej i muszę powiedzieć, że bardzo się udał. Biszkopt jest mięciutki, w konsystencji podobny do tego na mące pszennej, jednak czuć, że jest to mąka ciut "grubsza" oraz wyczuwalny jest delikatny posmaczek mąki jaglanej.
Jedzony razem z różanym kremem i malinami ginie, także spokojnie możecie przygotować taki tort na każdą okazję. Nikt się nie zorientuje, że to tort bez tuzina jaj, margaryny i mąki pszennej :)

Różany krem jaglany spokojnie mogłabym wyjeść łyżeczką, a na upieczone blaty nałożyć dżem i też byłoby miło :) Wodę różaną dostaniecie w większym markecie na dziale ze zdrową lub orientalną żywnością.

Czy te malinki mogą kłamać?





















































sobota, 30 lipca 2016

Weganie na Bałkanach: Bośnia i Hercegowina oraz Czarnogóra

Kolejny rok, kolejna podróż po Bałkanach. W tym roku wybraliśmy się do Bośni oraz Czarnogóry.
W trackie wyjazdu publikowałam sporo zdjęć na Instagramie i dostałam od Was pozytywny feedback, dużo pytań o wyjazd, trasę, jedzenie, więc postanowiłam się z Wami podzielić naszą zaledwie tygodniową bałkańską podróżą.
O spostrzeżeniach, pięknych miejscach i wegańskim jedzeniu przeczytacie w poniższym poście.
Jeśli macie ochotę zajrzyjcie też do wpisu o Słowenii i Chorwacji z tamtego roku.


piątek, 8 lipca 2016

Marchewkowe muffinki z kremem z herbaty matcha

Wilgotne i puszyste, mocno cynamonowe oraz delikatnie słodkie muffinki. Kokosowy krem z dodatkiem herbaty matcha jest świetnym uzupełnieniem samych muffinek. Jeśli zastanawialiście się jak smakuje matcha, to podpowiem Wam - jak najnormalniejsza, mocna zielona herbata.

Matcha jest świetna do picia, ale jest również bardzo często używana do przygotowywania deserów. Dzięki swojemu mocnemu pigmentowi doskonale barwi na zielono. Oczywiście intensywność zależy od ilości użytego proszku, w tym przepisie krem jest delikatnie zabarwiony.

Kupicie ją w sklepach ze zdrową żywnością lub przez internet. Już niedługo zaprezentuję Wam więcej przepisów z użyciem tego zielonego proszku. Wszystkie prezentują się smakowicie :)





















































wtorek, 5 lipca 2016

Espresso z tonikiem (espresso tonic)

Tegoroczny hit! Espresso z tonikiem wkroczyło do polskich kawiarni.
Powiem Wam, że sceptycznie podchodziłam do tego napoju, bo po pierwsze, nie lubię czarnej kawy bez mleka, w tym espresso, bo to kawa na raz. A swoim roślinnym latte lubię się długo delektować, kawa to przyjemność, której nie potrafię sobie odmówić.

Z espresso z tonikiem jest inaczej. To świetny, naprawdę orzeźwiający i dający kopa napój. Jestem mile zaskoczona jego smakiem, kawa w tym wydaniu smakuje genialnie. I to mówi osoba, która nie przełknie czarnej kawy. Polecam szczególnie na upały. Niech iced coffee się schowa! :)

A jak smakuje? Jak słodko-kwaśny kawowy napój, z mocną nutą goryczy. Niesamowite połączenie!





















































niedziela, 3 lipca 2016

Dżem truskawkowo bananowy z wanilią (bez cukru)

Fenomenalny dżem, który w środku zimy przypomni Wam lato - o ile do zimy wytrwa! Z czterech słoików zostały mi tylko dwa, jest tak pyszny.

Można go jeść bez wyrzutów sumienia, ponieważ cukier zastępuje ksylitol, którego też nie trzeba dużo użyć, bo dojrzałe banany dosładzają dżem. Jeśli chcecie uzyskać mniej słodką wersję, a bardziej kwaskową, dodajcie tylko 1/3 szklanki ksylitolu.

Uwielbiam dodawać go do owsianki lub kakaowego budyniu z kaszy jaglanej. A najlepiej jest wyżerać wprost ze słoika :)